Kategoria: Seks i związki
(5 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gyros   [25.08.10, 00:09]

Zwiazek na odległosc

witam opisze wam swoja obecna sytuacje bo sam niewiem co o tym myslec a chcialbym przeczytac czyja opinie i/lub sugestie na swoj temat...

Pozanlem dziewczyne prze z portal randkowy (nie podam tu linka) pisalismy ze soba 4 miesiace non stop kiedy bylem w UK zeby cos zarobic na start...kiedy tylko przyjechalem do polski chcielismy sie spotkac miemo ze dzieli nas 130km po paru srpotkaniach "zaiksrzylo" i dostalem szanse na bycie z nia i tak stalismy sie para ale po miesiacu bylem zmuszony wrucic teraz do UK i tak pisze z nia na GG/skype ale ciagle boje sie ze to moze byc nie to mimo ze dla nie j zrobil bym wszystko a ona mowi ze mnie nie zostawi to boje sie tego... mysle nad tym czy po powrocie do PL nie przeniesc sie do niej do jej miasta i tam nie poszukac pracy i mieszkania zeby byc blizej niej ale z kolei zycie w wiekszym miescie kosztuje wiecej a sama placa w duzych miastach nie jest wielka wiec sam niewiem co o tym wszystkim myslec...

prosze o sensowne komentarze..

 
   
(6 - 0)
100%
[25.08.10, 19:46]
wydaje mi sie ze bardziej masz problem z tym co bedzie w przyszlosci z obawami czy sobie poradzisz itd.wiadomo kazdy je ma,bo to rzecz ludzka ale mysle ze nie powinienes az tak o tym myslec teraz bo to nie jest najwazniejsze,pozwol niech sie zycie toczy a Ty je kontroluj na tyle na ile jest to mozliwe z rozwaga....ja mialem podobnie wiec moze troszke Ci powiem jak to u mnie wygladalo.Poznalismy sie tez przez jeden z bardzo znanych portali internetowych,zobaczylem dziewczyne na zdjeciu,ktora bardzo mi sie spodobala.Nie wiedzialem co zrobic zabardzo gdyz jestem raczej z tych mniej smialych.Postanowilem ja zaprosic do znajoych a w razie odmowy ulozylem sobie cos takiego ze napisze jej ze sie pomylilem i tak sie stalo zaprosilem ja a ona mi napisala"czy my sie znamy?" wiec odpisalem jej ze "no chyba raczej nie a zaprosilem ja przez pomylke,ale milobybylo miec taka znajoma"napisalem ze ma ladne zdjecia itd.i tak maila do maila zaczelismy pisac do siebie,coraz wiecej,potem gg,telefon pierwszy esemes,pierwsza rozmowa telefoniczna:)dzielilo nas ponad 2000km,a jak sie okazalo potem ona mieszka o 12km od miejscowosci gdzie mieszkam w polsce:), pisalismy codziennie coraz to wiecej i wiecej na ile bylo to mozliwe bo ja pracowalem a ona sie uczyla:)gdzies po 3 miesiac uznalismy ze chcemy byc razem,i stalismy sie para przez neta i juz wtedy nie widzac sie nawet jeszcze, chcielismy byc ze soba oczywiscie umowilismy sie ze moze to sie skonczyc na pierwszysm spotkaniu,bo wiadomo moze nie bedzie wtedy to co bysmy chcieli,nie bedziey tak dobrze umiec rozmawiac na zywo jak pisac, a na zdjeciach wychodzi sie troche inaczej:)zabukowalem bilet jak tylko mialem urlop i polecialem do Polski na pierwsze spotkanie:)oczywiscie zrobilem jej niespodzianke nie mowiac dokladnie kiedy bede a we dwoje nie moglismy sie juz doczekac:)zadzwonilem do niej tak jak zwykle i zaczelismy rozmawiac,po chwili spytalem co robi a ona powiedziala ze jest na miescie troszke bardziej szczegolowo dowiedzialem sie w ktorym miejscu i spytalem czy jest gotowa na spotkanie i czy chcialaby sie ze mne spotakac odpowiedziala spokojnie ze tak,i kiedy przylece a ja mowie ze dzis i jestem tuz za nia,odlozyla tel i zaczela sie rozgladac wokolo,oboje bylismy bardzo zdenerwowani i spieci, podszedlem do niej z roza,usciskalismy sie i poszlismy na spacer:)to bylo nasze pierwsze spotkanie:)niestety ja bylem krotko w Pl pare dni, potwierdzilismy to ze chcemy byc ze soba:)i tak przez ponad dwa lata widywalismy sie tylko jak ja moglem byc w Pl,a pozatym zostawal nam tylko komputer i tel.z czasem albo ja lecialem do Pl albo moja "zabka"przylatywala do mnie(swieta,wakacje)Niestety brakowalo nam bliskosci,czulosci,dotyku,spedzania razem chwil.To byl bardzo trudny okres,zwiazany takze z obawami bo wiadomo ja tu ona tam,kazdy sie bal czy ktores z nas nie poznazna kogos innego co bedzie przy tej osobie ale rowniez trudny no bo niestety ja nie moglem cieszyc sie razem z nia,nie moglem sie smucic jak byly slabsze dni przytulic ani pocieszyc,mielismy tez wiele gorszych dni w wiekszosci dlatego ze bylismy tak daleko i wlasnie brakowalo nam tej bliskosci,z drugiej strony tez niepownosci czy napewno jestesmy tylko my czy moze ktorej z nas jeszcze z kims sie spotyka w realu ale tez co bedzie w przyszlosci czy ja mam zjezdzac czy zabka przyleci a wiekszosc sama sie rozwiazala.Dzies jestesmy juz razem,moja zabka skonczyla szkole i przyleciala do mnie,w najblizszym czasie planujemy zareczyny:)ktore maja byc oczywiscie niespodzianka,a ja nie wiem co wymyslec hehe:)dzis rowniez wiem ze bylo warto choc naprawde nie bylo lekko a zwiazek na odleglosc jest naprawde meczacy i ciezki,ale jestem z nas niesamowicie dumny ze przetrwalismy taka probe:)))oczywiscie ja opowiedzialem pokrotce, swoja historie tak jak bylo u nas,ale kazdy ma swoja osobista droge zycia:)))))Zycze bardzo szczerze powodzonka dla was:)wytrwalosci i zrozumienia:)))
Pozdrawiam:)
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(1 - 1)
50%
[25.08.10, 00:13]
Porozmawiaj z nią .
gość   gość
   
(2 - 0)
100%
[25.08.10, 00:15]
podejmijcie jedna wspolna decyzje,oboje w Polsce,oboje w UK czy na odleglosc,kochacie sie i to podtrzymujcie,w milosci nie wazna jest odleglosc a uczucie ktorym sie darzymy
gość   gość
   
(0 - 0)
0%
[25.08.10, 00:27]
Dziewczyny takie nie są. Przynajmniej ja. Ja bym poczekała.:D
Psycholka   Psycholka  
   
(0 - 0)
0%
[25.08.10, 01:40]
Ja mialam 17 lat kiedy poznałam mojego faceta przez internet. Dzieliło nas 500 km i przez 2 lata żylismy na odległość ze sporadycznymi wizytami. Dużo pisalismy na gg, dzwoniliśmy. A potem po tych 2 trudnych latach pełnych obaw zamieszkaliśmy ze sobą i tak już kolejne 2 lata razem ;) Nikt ci tu nie pomoże, bo to się po prostu dzieje. Ja się też bałam i on się bał ale kto by sie nie bal. Dziś jestem z nas dumna i miło wspominam ten okres początków, pełen niepokoju, emocji i walki o tę miłość :) I było warto !
gość   Mała Mi
   
(6 - 0)
100%
[25.08.10, 19:46]
wydaje mi sie ze bardziej masz problem z tym co bedzie w przyszlosci z obawami czy sobie poradzisz itd.wiadomo kazdy je ma,bo to rzecz ludzka ale mysle ze nie powinienes az tak o tym myslec teraz bo to nie jest najwazniejsze,pozwol niech sie zycie toczy a Ty je kontroluj na tyle na ile jest to mozliwe z rozwaga....ja mialem podobnie wiec moze troszke Ci powiem jak to u mnie wygladalo.Poznalismy sie tez przez jeden z bardzo znanych portali internetowych,zobaczylem dziewczyne na zdjeciu,ktora bardzo mi sie spodobala.Nie wiedzialem co zrobic zabardzo gdyz jestem raczej z tych mniej smialych.Postanowilem ja zaprosic do znajoych a w razie odmowy ulozylem sobie cos takiego ze napisze jej ze sie pomylilem i tak sie stalo zaprosilem ja a ona mi napisala"czy my sie znamy?" wiec odpisalem jej ze "no chyba raczej nie a zaprosilem ja przez pomylke,ale milobybylo miec taka znajoma"napisalem ze ma ladne zdjecia itd.i tak maila do maila zaczelismy pisac do siebie,coraz wiecej,potem gg,telefon pierwszy esemes,pierwsza rozmowa telefoniczna:)dzielilo nas ponad 2000km,a jak sie okazalo potem ona mieszka o 12km od miejscowosci gdzie mieszkam w polsce:), pisalismy codziennie coraz to wiecej i wiecej na ile bylo to mozliwe bo ja pracowalem a ona sie uczyla:)gdzies po 3 miesiac uznalismy ze chcemy byc razem,i stalismy sie para przez neta i juz wtedy nie widzac sie nawet jeszcze, chcielismy byc ze soba oczywiscie umowilismy sie ze moze to sie skonczyc na pierwszysm spotkaniu,bo wiadomo moze nie bedzie wtedy to co bysmy chcieli,nie bedziey tak dobrze umiec rozmawiac na zywo jak pisac, a na zdjeciach wychodzi sie troche inaczej:)zabukowalem bilet jak tylko mialem urlop i polecialem do Polski na pierwsze spotkanie:)oczywiscie zrobilem jej niespodzianke nie mowiac dokladnie kiedy bede a we dwoje nie moglismy sie juz doczekac:)zadzwonilem do niej tak jak zwykle i zaczelismy rozmawiac,po chwili spytalem co robi a ona powiedziala ze jest na miescie troszke bardziej szczegolowo dowiedzialem sie w ktorym miejscu i spytalem czy jest gotowa na spotkanie i czy chcialaby sie ze mne spotakac odpowiedziala spokojnie ze tak,i kiedy przylece a ja mowie ze dzis i jestem tuz za nia,odlozyla tel i zaczela sie rozgladac wokolo,oboje bylismy bardzo zdenerwowani i spieci, podszedlem do niej z roza,usciskalismy sie i poszlismy na spacer:)to bylo nasze pierwsze spotkanie:)niestety ja bylem krotko w Pl pare dni, potwierdzilismy to ze chcemy byc ze soba:)i tak przez ponad dwa lata widywalismy sie tylko jak ja moglem byc w Pl,a pozatym zostawal nam tylko komputer i tel.z czasem albo ja lecialem do Pl albo moja "zabka"przylatywala do mnie(swieta,wakacje)Niestety brakowalo nam bliskosci,czulosci,dotyku,spedzan ia razem chwil.To byl bardzo trudny okres,zwiazany takze z obawami bo wiadomo ja tu ona tam,kazdy sie bal czy ktores z nas nie poznazna kogos innego co bedzie przy tej osobie ale rowniez trudny no bo niestety ja nie moglem cieszyc sie razem z nia,nie moglem sie smucic jak byly slabsze dni przytulic ani pocieszyc,mielismy tez wiele gorszych dni w wiekszosci dlatego ze bylismy tak daleko i wlasnie brakowalo nam tej bliskosci,z drugiej strony tez niepownosci czy napewno jestesmy tylko my czy moze ktorej z nas jeszcze z kims sie spotyka w realu ale tez co bedzie w przyszlosci czy ja mam zjezdzac czy zabka przyleci a wiekszosc sama sie rozwiazala.Dzies jestesmy juz razem,moja zabka skonczyla szkole i przyleciala do mnie,w najblizszym czasie planujemy zareczyny:)ktore maja byc oczywiscie niespodzianka,a ja nie wiem co wymyslec hehe:)dzis rowniez wiem ze bylo warto choc naprawde nie bylo lekko a zwiazek na odleglosc jest naprawde meczacy i ciezki,ale jestem z nas niesamowicie dumny ze przetrwalismy taka probe:)))oczywiscie ja opowiedzialem pokrotce, swoja historie tak jak bylo u nas,ale kazdy ma swoja osobista droge zycia:)))))Zycze bardzo szczerze powodzonka dla was:)wytrwalosci i zrozumienia:)))
Pozdrawiam:)
wydaje mi sie ze bardziej masz problem z tym co bedzie w przyszlosci z obawami czy sobie poradzisz itd.wiadomo kazdy je ma,bo to rzecz ludzka ale mysle ze nie powinienes az tak o tym myslec teraz bo to nie jest najwazniejsze,pozwol niech sie zycie toczy a Ty je kontroluj na tyle na ile jest to mozliwe z rozwaga....ja mialem podobnie wiec moze troszke Ci powiem jak to u mnie wygladalo.Poznalismy sie tez przez jeden z bardzo znanych portali internetowych,zobaczylem dziewczyne na zdjeciu,ktora bardzo mi sie spodobala.Nie wiedzialem co zrobic zabardzo gdyz jestem raczej z tych mniej smialych.Postanowilem ja zaprosic do znajoych a w razie odmowy ulozylem sobie cos takiego ze napisze jej ze sie pomylilem i tak sie stalo zaprosilem ja a ona mi napisala"czy my sie znamy?" wiec odpisalem jej ze "no chyba raczej nie a zaprosilem ja przez pomylke,ale milobybylo miec taka znajoma"napisalem ze ma ladne zdjecia itd.i tak maila do maila zaczelismy pisac do siebie,coraz wiecej,potem gg,telefon pierwszy esemes,pierwsza rozmowa telefoniczna:)dzielilo nas ponad 2000km,a jak sie okazalo potem ona mieszka o 12km od miejscowosci gdzie mieszkam w polsce:), pisalismy codziennie coraz to wiecej i wiecej na ile bylo to mozliwe bo ja pracowalem a ona sie uczyla:)gdzies po 3 miesiac uznalismy ze chcemy byc razem,i stalismy sie para przez neta i juz wtedy nie widzac sie nawet jeszcze, chcielismy byc ze soba oczywiscie umowilismy sie ze moze to sie skonczyc na pierwszysm spotkaniu,bo wiadomo moze nie bedzie wtedy to co bysmy chcieli,nie bedziey tak dobrze umiec rozmawiac na zywo jak pisac, a na zdjeciach wychodzi sie troche inaczej:)zabukowalem bilet jak tylko mialem urlop i polecialem do Polski na pierwsze spotkanie:)oczywiscie zrobilem jej niespodzianke nie mowiac dokladnie kiedy bede a we dwoje nie moglismy sie juz doczekac:)zadzwonilem do niej tak jak zwykle i zaczelismy rozmawiac,po chwili spytalem co robi a ona powiedziala ze jest na miescie troszke bardziej szczegolowo dowiedzialem sie w ktorym miejscu i spytalem czy jest gotowa na spotkanie i czy chcialaby sie ze mne spotakac odpowiedziala spokojnie ze tak,i kiedy przylece a ja mowie ze dzis i jestem tuz za nia,odlozyla tel i zaczela sie rozgladac wokolo,oboje bylismy bardzo zdenerwowani i spieci, podszedlem do niej z roza,usciskalismy sie i poszlismy na spacer:)to bylo nasze pierwsze spotkanie:)niestety ja bylem krotko w Pl pare dni, potwierdzilismy to ze chcemy byc ze soba:)i tak przez ponad dwa lata widywalismy sie tylko jak ja moglem byc w Pl,a pozatym zostawal nam tylko komputer i tel.z czasem albo ja lecialem do Pl albo moja "zabka"przylatywala do mnie(swieta,wakacje)Niestety brakowalo nam bliskosci,czulosci,dotyku,spedzania razem chwil.To byl bardzo trudny okres,zwiazany takze z obawami bo wiadomo ja tu ona tam,kazdy sie bal czy ktores z nas nie poznazna kogos innego co bedzie przy tej osobie ale rowniez trudny no bo niestety ja nie moglem cieszyc sie razem z nia,nie moglem sie smucic jak byly slabsze dni przytulic ani pocieszyc,mielismy tez wiele gorszych dni w wiekszosci dlatego ze bylismy tak daleko i wlasnie brakowalo nam tej bliskosci,z drugiej strony tez niepownosci czy napewno jestesmy tylko my czy moze ktorej z nas jeszcze z kims sie spotyka w realu ale tez co bedzie w przyszlosci czy ja mam zjezdzac czy zabka przyleci a wiekszosc sama sie rozwiazala.Dzies jestesmy juz razem,moja zabka skonczyla szkole i przyleciala do mnie,w najblizszym czasie planujemy zareczyny:)ktore maja byc oczywiscie niespodzianka,a ja nie wiem co wymyslec hehe:)dzis rowniez wiem ze bylo warto choc naprawde nie bylo lekko a zwiazek na odleglosc jest naprawde meczacy i ciezki,ale jestem z nas niesamowicie dumny ze przetrwalismy taka probe:)))oczywiscie ja opowiedzialem pokrotce, swoja historie tak jak bylo u nas,ale kazdy ma swoja osobista droge zycia:)))))Zycze bardzo szczerze powodzonka dla was:)wytrwalosci i zrozumienia:)))
Pozdrawiam:)
gość   gość
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki