(84 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: Nimfetka;-)   [15.05.17, 15:06]
Tagi: mi | pomozcie | ze | zmeczenia | zwariuje

Zwariuję ze zmęczenia, pomóżcie mi...

Nie umiem już znieść remontu. Miałam te pół roku spędzić u rodziców, z przyczyn życiowych i zdrowotnych zrobić kilkumiesięczną przerwę w nauce, zrobić zaległy zabieg, odpocząć. Niestety, od 3 miesięcy jestem na skraju wyczerpania nerwowego. Od początku marca sąsiedzi obok (rodzice mieszkają w bliźniaku) robią remont. Od rana (6,7) do wieczora (18) ogłuszający huk, skuwanie, wiercenie, plus obowiązkowo wywózka gruzu pod oknem mojego pokoju o 6....Zacisnęłam zęby, bo wiadomo, ludzie mają prawo remontować, choć miło jakby mieli minimum kultury i przyszli ustalić zasady remontu (ci ludzie nie mieszkają w tym domu, dopiero co go nabyli, mają dwie ekipy, nie obchodzi ich, że robią nam piekło). Po prawie 3 miesiącach mam dość, zabieg ciągle przekładam, bo niby jak dochodzić do siebie w takich warunkach, odpocząć nie odpoczęłam, decyzje życiowe też trudno w takich warunkach podejmować, mam dość, jestem wykończona, już mi się pojawiają objawy na skutek długotrwałego hałasu, dziury w pamięci, zaburzenia snu, plamy i błyski przed oczami, już prawie wakacje a ja zmarnowałam prawie 3 miesiące z życia, już nie mam siły...Dzisiaj spałam 3 h, o 19 muszę coś załatwić, więc wieczorem chyba zemdleję...Nie mam już siły, co gorsze sąsiedzi dwa domy dalej (również nowi nabywcy, więc mają gdzieś komfort mieszkańców) zaczęli kolejny remont, taki hardcore'owy z przetapianiem stropu, byłoyby to do zniesienia, gdybym nie miała 3 miesięcy wyjętych z życia ! Miałam mieć fajny okres spokoju, popisać, załatwić zaległe sprawy ze zdrowiem, a jestem wrakiem człowieka, nie wiem, co mam robić, z tymi pierwszymi mogłam wcześniej interweniować, ale 2 przecież nie zabronię prowadzić prac xD, jestem wykończona, zatyczki się u mnie nie sprawdzają, bo mam potem problemy z uszami, może to śmieszne ale jestem na skraju depresji. Mamy jeszcze niewykończone do końca mieszkanie kilka ulic dalej, przyszłam próbować tu spać ale jest do dupy, nie dość że parter i też wszystko słychać, to cholernie zimno, nie wiem

 
   
(13 - 8)
62%
[17.05.17, 22:10]
Zazdroszczę problemów naprawdę. Pomyśl o tym, że pracownicy muszą ruszyć tyłki o 5 rano z łóżka, żeby "uprzykrzać ci życie". I oni też by chcieli se wracać o 2 w nocy po balecie. I czasem nawet wracają i do roboty idą. Weź się w garść księżniczko.
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(4 - 6)
40%
[15.05.17, 15:08]
nie wiem już co robić, problem może wydawać się błahy i de(bi(l(ny, ale ja już nie dam rady, za 2 tyg minie czwarty miesiąc tej męki, miałam poprawić sobie zdrowie, ogarnąć życie, a jestem wykończona psychicznie i fizycznie. myślałam że w tym mieszkaniu (stoi niewykończone od lat, dłuższa rodzinna historia) sobie odpocznę, ale tu chyba nie ma sensu mieszkać, jest cholernie zimno, w dodatku jest naprzeciw kliniki i to jest parter, więc serio kiepskie miejsce do odpoczynku..marzę żeby się wyspać, remonciarze przyłażą nawet w sobotę, jestem wykończona serio :-( nie mam co ze sobą zrobić..
gość   Nimfetka;-)
   
(2 - 3)
40%
[15.05.17, 15:09]
Jak mamy Ci pomóc?
gość   gość
   
(2 - 3)
40%
[15.05.17, 15:11]
gość   gość
   
(2 - 5)
29%
[15.05.17, 15:13]
gość
Jak mamy Ci pomóc?

nie wiem, mnie też sytuacja zdaje się bez wyjścia, to brzmi idiotycznie ale chwilami już jestem bliska jakichś skrajnych zachowań, nie zdawałam sobie sprawy co wyczerpanie może zrobić z człowiekiem :-(
gość   Nimfetka;-)
   
(1 - 1)
50%
[15.05.17, 15:14]
ale się rozpisałaś przed kawą nie przeczytam :p
gość   3­1
   
(14 - 12)
54%
[15.05.17, 15:22]
przecież nie wiercą w nocy a z tobą ch*ja w piźdize muszą ustalać, póki nie wiercą ci w 0dbycie to możesz im pento opi3rdolić
ps. 1/10
gość   gość
   
(7 - 10)
41%
[15.05.17, 15:24]
Ciężka sytuacja. Trochę dziwne, że ten remont trwa tak długo. W ciągu 4miesiecy to można dom zbudować od podstaw po sam dach łącznie z wykończeniem.
Może powinnaś wyjść jednak z domu i popracować w bibliotece lub kawiarni, ram odpoczniesz. W domu trochę głupio chodzić w słuchawkach ale to jest jakieś wyjście zamiast steperow...hałas potrafi wykończyć psychicznie...pozostaje nadzieja, że to nie potrwa już długo. Może warto zapytać?
Aurisruda   Aurisruda  
   
(3 - 12)
20%
[15.05.17, 15:26]
Hej kolego wyżej, może trochę grzeczniej? Nie musisz być tak wulgarny. Hamuje trochę...
Aurisruda   Aurisruda  
   
(2 - 8)
20%
[15.05.17, 15:29]
Aurisruda
Ciężka sytuacja. Trochę dziwne, że ten remont trwa tak długo. W ciągu 4miesiecy to można dom zbudować od podstaw po sam dach łącznie z wykończeniem. Może powinnaś wyjść jednak z domu i popracować w bibliotece lub kawiarni, ram odpoczniesz. W domu trochę głupio chodzić w słuchawkach ale to jest jakieś wyjście zamiast steperow...hałas potrafi wykończyć psychicznie...pozostaje nadzieja, że to nie potrwa już długo. Może warto zapytać?

to byłaby dobra rada, ale przed miesiącem, bo teraz nic mi to nie da, gdyż teraz kolejni zaczęli remont...ja już jestem naprawdę na skraju wytrzymałości :-( jeszcze w dzien można uciec z domku, ale ja już mam dość wstawania o 7, to paraliżuje jakiekolwiek życie towarzyskie, bo co za radość wrócić ze spotkania ze znajomymi o 1 czy 2, skoro za cztery godziny mam pobudkę :-( ? Bo zabiegu też ciężko dojść do siebie w takich warunkach, ja też już jestem strasznie wyczerpana, mam łzy z wyczerpania w oczach :-(
gość   Nimfetka;-)
   
(6 - 4)
60%
[15.05.17, 15:34]
zabije cie śrubokrętem
gość   gość
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki