(11 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: kaja   [14.06.13, 19:35]
Tagi: antykoncepcyjnych | odstawienia | skutki | tabletek

Skutki odstawienia tabletek antykoncepcyjnych.

Dziewczyny, podzielcie się, proszę - odczuwałyście negatywne skutki odstawienia tabletek antykoncepcyjnych? Ja po roku z nich zrezygnowałam, minął tydzień odkąd ich nie biorę i czuję się fatalnie - opuchnięte podbrzusze, ból jajników, nudności, zgaga... :( Dodam, że tabletki odstawiłam w najmniej inwazyjny sposób, tzn. zakończyłam opakowanie i nie zaczęłam kolejnego. I tutaj jest druga kwestia - jeśli pojawiło się krwawienie z odstawienia, normalne, jak zwykle, to mogę wykluczyć ciążę? Nie pominęłam żadnej tabletki, nie przyjmowałam antybiotyków, nie współżyłam od czasu odstawienia tabletek, ale te objawy są takie dziwne i dokuczliwe, że już nie wiem, co myśleć.... ;( Podzielcie się, bardzo proszę, swoimi doświadczeniami w tej kwestii.

 
   
(1 - 0)
100%
[14.06.13, 19:40]
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka.
Ciążę raczej wyklucz.
kultowa  kultowa  kultowa  

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(1 - 0)
100%
[14.06.13, 19:40]
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka.
Ciążę raczej wyklucz.
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka.
Ciążę raczej wyklucz.
kultowa   kultowa  
   
(0 - 0)
0%
[14.06.13, 19:46]
kultowa
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka. Ciążę raczej wyklucz.
No właśnie, po 10 latach odstawiłaś - to kawał czasu, dlatego tym bardziej dziwię się, że skutki po odstawieniu odczuwam tak dotkliwie. Też czuję się spuchnięta, waga powolutku idzie w górę. Masakra, mam nadzieję, że to się unormuje jak najszybciej. Dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie troszkę.
gość   kaja
   
(1 - 0)
100%
[14.06.13, 19:54]
kaja
kultowa
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka. Ciążę raczej wyklucz.
No właśnie, po 10 latach odstawiłaś - to kawał czasu, dlatego tym bardziej dziwię się, że skutki po odstawieniu odczuwam tak dotkliwie. Też czuję się spuchnięta, waga powolutku idzie w górę. Masakra, mam nadzieję, że to się unormuje jak najszybciej. Dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie troszkę.
Ponoć kobieta dochodzi do siebie ok roku.
Ja teraz mam wszystko zachwiane, wrócił PMS i w ogóle do niczego, poza libido >:D
kultowa   kultowa  
   
(0 - 0)
0%
[14.06.13, 20:01]
kultowa
kaja
kultowa
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka. Ciążę raczej wyklucz.
No właśnie, po 10 latach odstawiłaś - to kawał czasu, dlatego tym bardziej dziwię się, że skutki po odstawieniu odczuwam tak dotkliwie. Też czuję się spuchnięta, waga powolutku idzie w górę. Masakra, mam nadzieję, że to się unormuje jak najszybciej. Dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie troszkę.
Ponoć kobieta dochodzi do siebie ok roku. Ja teraz mam wszystko zachwiane, wrócił PMS i w ogóle do niczego, poza libido >:D
około roku?? Uo matko, załamka... No tak, zapomniałam o powrocie PMS >:o Zdążyłam się od tego cholerstwa odzwyczaić, a ja i przy okazji otoczenie przeżywa wtedy gwiezdne wojny, armagedon i co tam jeszcze... ;( Co do libido, to wiesz, zauważyłam dziwną rzecz, że mimo fatalnego samopoczucia, tamto daje o sobie znać, w przeciwieństwie do całego czasu, w jakim łykałam tabletki >:D
gość   kaja
   
(1 - 0)
100%
[14.06.13, 20:08]
kaja
kultowa
kaja
kultowa
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka. Ciążę raczej wyklucz.
No właśnie, po 10 latach odstawiłaś - to kawał czasu, dlatego tym bardziej dziwię się, że skutki po odstawieniu odczuwam tak dotkliwie. Też czuję się spuchnięta, waga powolutku idzie w górę. Masakra, mam nadzieję, że to się unormuje jak najszybciej. Dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie troszkę.
Ponoć kobieta dochodzi do siebie ok roku. Ja teraz mam wszystko zachwiane, wrócił PMS i w ogóle do niczego, poza libido >:D
około roku?? Uo matko, załamka... No tak, zapomniałam o powrocie PMS >:o Zdążyłam się od tego cholerstwa odzwyczaić, a ja i przy okazji otoczenie przeżywa wtedy gwiezdne wojny, armagedon i co tam jeszcze... ;( Co do libido, to wiesz, zauważyłam dziwną rzecz, że mimo fatalnego samopoczucia, tamto daje o sobie znać, w przeciwieństwie do całego czasu, w jakim łykałam tabletki >:D
U mnie wszystko było w normie, pierwszy okres o czasie, odczuwalna owulacja, myślałam, że mi jajniki rozerwie, ale jak tyle nie pracowały, to miały prawo.Powiem Ci, że nigdy więcej nie wezmę tego świństwa.A libido, szok, mąż mówi, że oszalałam ;)
kultowa   kultowa  
   
(0 - 0)
0%
[14.06.13, 20:15]
kultowa
kaja
kultowa
kaja
kultowa
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka. Ciążę raczej wyklucz.
No właśnie, po 10 latach odstawiłaś - to kawał czasu, dlatego tym bardziej dziwię się, że skutki po odstawieniu odczuwam tak dotkliwie. Też czuję się spuchnięta, waga powolutku idzie w górę. Masakra, mam nadzieję, że to się unormuje jak najszybciej. Dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie troszkę.
Ponoć kobieta dochodzi do siebie ok roku. Ja teraz mam wszystko zachwiane, wrócił PMS i w ogóle do niczego, poza libido >:D
około roku?? Uo matko, załamka... No tak, zapomniałam o powrocie PMS >:o Zdążyłam się od tego cholerstwa odzwyczaić, a ja i przy okazji otoczenie przeżywa wtedy gwiezdne wojny, armagedon i co tam jeszcze... ;( Co do libido, to wiesz, zauważyłam dziwną rzecz, że mimo fatalnego samopoczucia, tamto daje o sobie znać, w przeciwieństwie do całego czasu, w jakim łykałam tabletki >:D
U mnie wszystko było w normie, pierwszy okres o czasie, odczuwalna owulacja, myślałam, że mi jajniki rozerwie, ale jak tyle nie pracowały, to miały prawo.Powiem Ci, że nigdy więcej nie wezmę tego świństwa.A libido, szok, mąż mówi, że oszalałam ;)
Gratuluję Ci, a właściwie Wam, szaleńczego libido :) A powiedz jeszcze, czy ten paskudny ból jajników odczuwałaś tylko w trakcie owulacji, czy też niezależnie od niej? Bo nie sądzę, żeby po tygodniu od odstawienia tabletek wystąpiła jakaś hiperowulacja u mnie... Widzisz, ja mam mieszane odczucia - kiedy brałam tabletki, wszystko (poza libido...) było ok, w przeciwieństwie do tego, jak jest teraz. No nic, poczekamy, zobaczymy :)
gość   kaja
   
(1 - 0)
100%
[14.06.13, 20:23]
kaja
kultowa
kaja
kultowa
kaja
kultowa
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka. Ciążę raczej wyklucz.
No właśnie, po 10 latach odstawiłaś - to kawał czasu, dlatego tym bardziej dziwię się, że skutki po odstawieniu odczuwam tak dotkliwie. Też czuję się spuchnięta, waga powolutku idzie w górę. Masakra, mam nadzieję, że to się unormuje jak najszybciej. Dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie troszkę.
Ponoć kobieta dochodzi do siebie ok roku. Ja teraz mam wszystko zachwiane, wrócił PMS i w ogóle do niczego, poza libido >:D
około roku?? Uo matko, załamka... No tak, zapomniałam o powrocie PMS >:o Zdążyłam się od tego cholerstwa odzwyczaić, a ja i przy okazji otoczenie przeżywa wtedy gwiezdne wojny, armagedon i co tam jeszcze... ;( Co do libido, to wiesz, zauważyłam dziwną rzecz, że mimo fatalnego samopoczucia, tamto daje o sobie znać, w przeciwieństwie do całego czasu, w jakim łykałam tabletki >:D
U mnie wszystko było w normie, pierwszy okres o czasie, odczuwalna owulacja, myślałam, że mi jajniki rozerwie, ale jak tyle nie pracowały, to miały prawo.Powiem Ci, że nigdy więcej nie wezmę tego świństwa.A libido, szok, mąż mówi, że oszalałam ;)
Gratuluję Ci, a właściwie Wam, szaleńczego libido :) A powiedz jeszcze, czy ten paskudny ból jajników odczuwałaś tylko w trakcie owulacji, czy też niezależnie od niej? Bo nie sądzę, żeby po tygodniu od odstawienia tabletek wystąpiła jakaś hiperowulacja u mnie... Widzisz, ja mam mieszane odczucia - kiedy brałam tabletki, wszystko (poza libido...) było ok, w przeciwieństwie do tego, jak jest teraz. No nic, poczekamy, zobaczymy :)
Jajniki bolały mnie dokładnie 14 dni po zakończonym okresie i trwało, to 2 dni, ale musiałam wziąć scopolan, bo ból był naprawdę duży.Po tygodniu, to raczej nie powinny boleć.Może wybierz się do lekarza.
Co do libido, to wyobraź sobie tę matamorfozę po 10 latach, szok ;)
kultowa   kultowa  
   
(0 - 0)
0%
[14.06.13, 20:42]
kultowa
kaja
kultowa
kaja
kultowa
kaja
kultowa
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka. Ciążę raczej wyklucz.
No właśnie, po 10 latach odstawiłaś - to kawał czasu, dlatego tym bardziej dziwię się, że skutki po odstawieniu odczuwam tak dotkliwie. Też czuję się spuchnięta, waga powolutku idzie w górę. Masakra, mam nadzieję, że to się unormuje jak najszybciej. Dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie troszkę.
Ponoć kobieta dochodzi do siebie ok roku. Ja teraz mam wszystko zachwiane, wrócił PMS i w ogóle do niczego, poza libido >:D
około roku?? Uo matko, załamka... No tak, zapomniałam o powrocie PMS >:o Zdążyłam się od tego cholerstwa odzwyczaić, a ja i przy okazji otoczenie przeżywa wtedy gwiezdne wojny, armagedon i co tam jeszcze... ;( Co do libido, to wiesz, zauważyłam dziwną rzecz, że mimo fatalnego samopoczucia, tamto daje o sobie znać, w przeciwieństwie do całego czasu, w jakim łykałam tabletki >:D
U mnie wszystko było w normie, pierwszy okres o czasie, odczuwalna owulacja, myślałam, że mi jajniki rozerwie, ale jak tyle nie pracowały, to miały prawo.Powiem Ci, że nigdy więcej nie wezmę tego świństwa.A libido, szok, mąż mówi, że oszalałam ;)
Gratuluję Ci, a właściwie Wam, szaleńczego libido :) A powiedz jeszcze, czy ten paskudny ból jajników odczuwałaś tylko w trakcie owulacji, czy też niezależnie od niej? Bo nie sądzę, żeby po tygodniu od odstawienia tabletek wystąpiła jakaś hiperowulacja u mnie... Widzisz, ja mam mieszane odczucia - kiedy brałam tabletki, wszystko (poza libido...) było ok, w przeciwieństwie do tego, jak jest teraz. No nic, poczekamy, zobaczymy :)
Jajniki bolały mnie dokładnie 14 dni po zakończonym okresie i trwało, to 2 dni, ale musiałam wziąć scopolan, bo ból był naprawdę duży.Po tygodniu, to raczej nie powinny boleć.Może wybierz się do lekarza. Co do libido, to wyobraź sobie tę matamorfozę po 10 latach, szok ;)
też myślę, że wizyta u lekarza raczej się przyda. Po 10 latach, to rzeczywiście super pozytywna odmiana, gratuluję raz jeszcze :) dzięki serdeczne za rozmowę, wszystkiego dobrego :)
gość   kaja
   
(1 - 0)
100%
[14.06.13, 20:47]
kaja
kultowa
kaja
kultowa
kaja
kultowa
kaja
kultowa
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka. Ciążę raczej wyklucz.
No właśnie, po 10 latach odstawiłaś - to kawał czasu, dlatego tym bardziej dziwię się, że skutki po odstawieniu odczuwam tak dotkliwie. Też czuję się spuchnięta, waga powolutku idzie w górę. Masakra, mam nadzieję, że to się unormuje jak najszybciej. Dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie troszkę.
Ponoć kobieta dochodzi do siebie ok roku. Ja teraz mam wszystko zachwiane, wrócił PMS i w ogóle do niczego, poza libido >:D
około roku?? Uo matko, załamka... No tak, zapomniałam o powrocie PMS >:o Zdążyłam się od tego cholerstwa odzwyczaić, a ja i przy okazji otoczenie przeżywa wtedy gwiezdne wojny, armagedon i co tam jeszcze... ;( Co do libido, to wiesz, zauważyłam dziwną rzecz, że mimo fatalnego samopoczucia, tamto daje o sobie znać, w przeciwieństwie do całego czasu, w jakim łykałam tabletki >:D
U mnie wszystko było w normie, pierwszy okres o czasie, odczuwalna owulacja, myślałam, że mi jajniki rozerwie, ale jak tyle nie pracowały, to miały prawo.Powiem Ci, że nigdy więcej nie wezmę tego świństwa.A libido, szok, mąż mówi, że oszalałam ;)
Gratuluję Ci, a właściwie Wam, szaleńczego libido :) A powiedz jeszcze, czy ten paskudny ból jajników odczuwałaś tylko w trakcie owulacji, czy też niezależnie od niej? Bo nie sądzę, żeby po tygodniu od odstawienia tabletek wystąpiła jakaś hiperowulacja u mnie... Widzisz, ja mam mieszane odczucia - kiedy brałam tabletki, wszystko (poza libido...) było ok, w przeciwieństwie do tego, jak jest teraz. No nic, poczekamy, zobaczymy :)
Jajniki bolały mnie dokładnie 14 dni po zakończonym okresie i trwało, to 2 dni, ale musiałam wziąć scopolan, bo ból był naprawdę duży.Po tygodniu, to raczej nie powinny boleć.Może wybierz się do lekarza. Co do libido, to wyobraź sobie tę matamorfozę po 10 latach, szok ;)
też myślę, że wizyta u lekarza raczej się przyda. Po 10 latach, to rzeczywiście super pozytywna odmiana, gratuluję raz jeszcze :) dzięki serdeczne za rozmowę, wszystkiego dobrego :)

Nie ma za co.Również wszystkiego dobrego.
kultowa   kultowa  
   
(0 - 0)
0%
[14.06.13, 20:51]
kultowa
kaja
kultowa
kaja
kultowa
kaja
kultowa
kaja
kultowa
Ja odstawiłam po 10 latach.Krwawienie pojawiło się o czasie, trwa 3 dni.Odczuwałam bolesność podczas owulacji.Spuchłam, czułam się napompowana i przytyłam 10 kg, w ciągu roku.Porażka. Ciążę raczej wyklucz.
No właśnie, po 10 latach odstawiłaś - to kawał czasu, dlatego tym bardziej dziwię się, że skutki po odstawieniu odczuwam tak dotkliwie. Też czuję się spuchnięta, waga powolutku idzie w górę. Masakra, mam nadzieję, że to się unormuje jak najszybciej. Dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie troszkę.
Ponoć kobieta dochodzi do siebie ok roku. Ja teraz mam wszystko zachwiane, wrócił PMS i w ogóle do niczego, poza libido >:D
około roku?? Uo matko, załamka... No tak, zapomniałam o powrocie PMS >:o Zdążyłam się od tego cholerstwa odzwyczaić, a ja i przy okazji otoczenie przeżywa wtedy gwiezdne wojny, armagedon i co tam jeszcze... ;( Co do libido, to wiesz, zauważyłam dziwną rzecz, że mimo fatalnego samopoczucia, tamto daje o sobie znać, w przeciwieństwie do całego czasu, w jakim łykałam tabletki >:D
U mnie wszystko było w normie, pierwszy okres o czasie, odczuwalna owulacja, myślałam, że mi jajniki rozerwie, ale jak tyle nie pracowały, to miały prawo.Powiem Ci, że nigdy więcej nie wezmę tego świństwa.A libido, szok, mąż mówi, że oszalałam ;)
Gratuluję Ci, a właściwie Wam, szaleńczego libido :) A powiedz jeszcze, czy ten paskudny ból jajników odczuwałaś tylko w trakcie owulacji, czy też niezależnie od niej? Bo nie sądzę, żeby po tygodniu od odstawienia tabletek wystąpiła jakaś hiperowulacja u mnie... Widzisz, ja mam mieszane odczucia - kiedy brałam tabletki, wszystko (poza libido...) było ok, w przeciwieństwie do tego, jak jest teraz. No nic, poczekamy, zobaczymy :)
Jajniki bolały mnie dokładnie 14 dni po zakończonym okresie i trwało, to 2 dni, ale musiałam wziąć scopolan, bo ból był naprawdę duży.Po tygodniu, to raczej nie powinny boleć.Może wybierz się do lekarza. Co do libido, to wyobraź sobie tę matamorfozę po 10 latach, szok ;)
też myślę, że wizyta u lekarza raczej się przyda. Po 10 latach, to rzeczywiście super pozytywna odmiana, gratuluję raz jeszcze :) dzięki serdeczne za rozmowę, wszystkiego dobrego :)
Nie ma za co.Również wszystkiego dobrego.
Dziękuję :)
gość   kaja
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki