(24 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: Nymphette   [20.08.17, 22:38]
Tagi: najlepiej

Najlepiej <3

Jezu trzeba się wziąć za prawo jazdy, wyskoczyłyśmy dziś z przyjaciółką na miasto i mnie kochana zawiozła i podwiozła <3 Uwielbiam to :D Zjadłyśmy dobrą pizzę, a potem musiałam sama zalewać komara, no bo ona prowadziła xD Spałam dzisiaj kilka godzin, bo pies miał rano jak na złość atak szczekania, co chwilę przez kilka godzin :-/ Już tego nie da się wytrzymać naprawdę, nie wiem co robić..jest mi niedobrze ze stresu, za kilka godzin przyjdą ci psychopaci :( wypiłam dwie lampki owocowego wina i w sumie nie trafiam w klawiaturę xD U was też taki deszcz? wyjęłam płaszczyk, który kiedyś zamówiłam w jakimś chińskim aliexpress i w sumie byłam niezadowolona, bo przyszedł jakiś kusy xD, ale niedawno odkryłam go na nowo i jest serio super na lato, gdy się nie ma żakietu czy kurtki skórkowej pod spodem, to super <3 Jaki strumień świadomości xD umieram ze zmęczenia, nie mam siły się rozebrać nawet, jesusie :(

 
   
(1 - 0)
100%
[20.08.17, 22:41]
Fajnie, że dzień ci się udał, ale widzę, że różne emocje dziś tobą targają.
gość  NSP

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(0 - 0)
0%
[20.08.17, 22:41]
Już zrezygnowałaś z samobójczych zamiarów? Szybko popadasz od myśli samobójczych w euforię.
gość   gość
   
(1 - 0)
100%
[20.08.17, 22:41]
Fajnie, że dzień ci się udał, ale widzę, że różne emocje dziś tobą targają.
Fajnie, że dzień ci się udał, ale widzę, że różne emocje dziś tobą targają.
gość   NSP
   
(0 - 0)
0%
[20.08.17, 22:45]
gość
Już zrezygnowałaś z samobójczych zamiarów? Szybko popadasz od myśli samobójczych w euforię.

To prawda, ale nie do końca. Już raczej mam stan typu "na niczym mi nie zależy". Czuję się..oderwana, mogę to zrobić (albo być tego niebezpiecznie bliska), za pięć godzin, gdy mnie obudzą i poczuję to wyczerpanie. Tak mam od końca czerwca, gdy już zaczęłam mnie przerastać ta sytuacja..
gość   Nymphette
   
(0 - 1)
0%
[20.08.17, 22:47]
Nymphette
gość
Już zrezygnowałaś z samobójczych zamiarów? Szybko popadasz od myśli samobójczych w euforię.
To prawda, ale nie do końca. Już raczej mam stan typu "na niczym mi nie zależy". Czuję się..oderwana, mogę to zrobić (albo być tego niebezpiecznie bliska), za pięć godzin, gdy mnie obudzą i poczuję to wyczerpanie. Tak mam od końca czerwca, gdy już zaczęłam mnie przerastać ta sytuacja..

Osobowość histeryczna ze skłonnością do wiecznych egzaltacji, ot co.
gość   gość
   
(0 - 0)
0%
[20.08.17, 22:51]
NSP
Fajnie, że dzień ci się udał, ale widzę, że różne emocje dziś tobą targają.

To prawda. To nie jest dobra euforia, z tych głębokich, coś dających (choćby dobry tekst czy przeżycie po prostu), to jest radość z obojętności, gdy się poddałeś i masz gdzieś, bo wszystko może się skończyć za chwilę (za parę godzin?)..
gość   Nymphette
   
(0 - 0)
0%
[20.08.17, 22:55]
Nymphette
NSP
Fajnie, że dzień ci się udał, ale widzę, że różne emocje dziś tobą targają.
To prawda. To nie jest dobra euforia, z tych głębokich, coś dających (choćby dobry tekst czy przeżycie po prostu), to jest radość z obojętności, gdy się poddałeś i masz gdzieś, bo wszystko może się skończyć za chwilę (za parę godzin?)..
Tzw. wyższy poziom wyje(bania. Wiem, o czym mówisz.
gość   NSP
   
(1 - 0)
100%
[20.08.17, 22:59]
gość
Nymphette
gość
Już zrezygnowałaś z samobójczych zamiarów? Szybko popadasz od myśli samobójczych w euforię.
To prawda, ale nie do końca. Już raczej mam stan typu "na niczym mi nie zależy". Czuję się..oderwana, mogę to zrobić (albo być tego niebezpiecznie bliska), za pięć godzin, gdy mnie obudzą i poczuję to wyczerpanie. Tak mam od końca czerwca, gdy już zaczęłam mnie przerastać ta sytuacja..
Osobowość histeryczna ze skłonnością do wiecznych egzaltacji, ot co.

Ha, czego teraz po mnie oczekujesz? Mam ci wysłać zdjęcie, gdzie jestem trupio blada, bo wisiałam przez ponad) minutę bez dopływu powietrza, upokorzona swoją bezsilnością i upadkiem, złym stanem, na kolanach, aż zrobiłam się biała, przybrałam kolor podobny do zmarłej Babci? Czułaś kiedyś uderzenia krwi w uszach, pulsowanie rozsadzające ci głowę (dosłownie słyszysz rytm swojego serca, słyszysz to w uderzeniach krwi do uszu i głowy), gdy wisisz na klamce? Byłaś kiedykolwiek zmuszona FIZYCZNYM cierpieniem i zagrożeniem zdrowia (bo może skończyć się tak, że po prostu będę mieć takie zmiany, że się nie będzie ich dało cofnąć, a wtedy kaplica, operacji też dalej nie miałam), by musieć zrobić coś takiego, próbować? By ostatkiem sił i resztką przyzwoitości zejść stamtąd, by następnym razem chociaż napisać jakieś listy do przyjaciół, bo oni w przeciwieństwie do rodziny starają się jakoś pomóc, tylko nie mają na to (choćby metrażowych) możliwości do tego października? Podejrzewam po twojej ignorancji, że nie, poza tym takie zdjęcia mogłaby dostać ewentualnie jakaś normalna osoba, a nie taka nieudaczna psychopatka jak ty, więc radzę, łądnie mówiąc, wyp(ier(dalać z moich tematów, bo jak się wku(rwię i przeżyję jakoś to, co się teraz w moim życiu dzieję, to dopilnuję, by te posty, które piszesz, zostały zweryfikowane, a wtedy twoja ledwo skończona zaocznie socjologia czy pedagogika ci gunwo da i zostaniesz bez zawodu. Pozdrowionka :*
gość   Nymphette
   
(0 - 0)
0%
[20.08.17, 23:01]
NSP
Nymphette
NSP
Fajnie, że dzień ci się udał, ale widzę, że różne emocje dziś tobą targają.
To prawda. To nie jest dobra euforia, z tych głębokich, coś dających (choćby dobry tekst czy przeżycie po prostu), to jest radość z obojętności, gdy się poddałeś i masz gdzieś, bo wszystko może się skończyć za chwilę (za parę godzin?)..
Tzw. wyższy poziom wyje(bania. Wiem, o czym mówisz.

Dokładnie tak. Mógłby to być nawet ciekawy (pomimo swojej trudnej do zniesienia specyfiki), rozwojowy stan (bo trudności zwykle są rozwojowe), natomiast to wyczerpanie i problemy stricte zdrowotne, nasilające się w wyniku tego, czynią go tak nieznośnym. Ale cieszę się, że KTOŚ mnie tu rozumie :)
gość   Nymphette
   
(0 - 1)
0%
[20.08.17, 23:05]
Nymphette
gość
Nymphette
gość
Już zrezygnowałaś z samobójczych zamiarów? Szybko popadasz od myśli samobójczych w euforię.
To prawda, ale nie do końca. Już raczej mam stan typu "na niczym mi nie zależy". Czuję się..oderwana, mogę to zrobić (albo być tego niebezpiecznie bliska), za pięć godzin, gdy mnie obudzą i poczuję to wyczerpanie. Tak mam od końca czerwca, gdy już zaczęłam mnie przerastać ta sytuacja..
Osobowość histeryczna ze skłonnością do wiecznych egzaltacji, ot co.
Ha, czego teraz po mnie oczekujesz? Mam ci wysłać zdjęcie, gdzie jestem trupio blada, bo wisiałam przez ponad) minutę bez dopływu powietrza, upokorzona swoją bezsilnością i upadkiem, złym stanem, na kolanach, aż zrobiłam się biała, przybrałam kolor podobny do zmarłej Babci? Czułaś kiedyś uderzenia krwi w uszach, pulsowanie rozsadzające ci głowę (dosłownie słyszysz rytm swojego serca, słyszysz to w uderzeniach krwi do uszu i głowy), gdy wisisz na klamce? Byłaś kiedykolwiek zmuszona FIZYCZNYM cierpieniem i zagrożeniem zdrowia (bo może skończyć się tak, że po prostu będę mieć takie zmiany, że się nie będzie ich dało cofnąć, a wtedy kaplica, operacji też dalej nie miałam), by musieć zrobić coś takiego, próbować? By ostatkiem sił i resztką przyzwoitości zejść stamtąd, by następnym razem chociaż napisać jakieś listy do przyjaciół, bo oni w przeciwieństwie do rodziny starają się jakoś pomóc, tylko nie mają na to (choćby metrażowych) możliwości do tego października? Podejrzewam po twojej ignorancji, że nie, poza tym takie zdjęcia mogłaby dostać ewentualnie jakaś normalna osoba, a nie taka nieudaczna psychopatka jak ty, więc radzę, łądnie mówiąc, wyp(ier(dalać z moich tematów, bo jak się wku(rwię i przeżyję jakoś to, co się teraz w moim życiu dzieję, to dopilnuję, by te posty, które piszesz, zostały zweryfikowane, a wtedy twoja ledwo skończona zaocznie socjologia czy pedagogika ci gunwo da i zostaniesz bez zawodu. Pozdrowionka :*

Z mojej perspektywy wszystko, co piszesz jest jedną wielką brednią. Twoje naturalistyczne opisy nie robią na mnie wrażenia. Wręcz śmieszą. Tak samo jak twoje straszenie mnie na każdym kroku. Naprawdę sądzisz, że jesteś jedyną osobą na świecie, która przeżyła ból? O matko bosko...Nie pieść się tak, kobieto, bo to zakrawa o groteskę. Robisz sobie zdjęcia minutę po próbie powieszenia? Uważam, że powinnaś skonsultować się cała u psychiatry.
gość   gość
   
(0 - 0)
0%
[20.08.17, 23:05]
Nymphette
NSP
Nymphette
NSP
Fajnie, że dzień ci się udał, ale widzę, że różne emocje dziś tobą targają.
To prawda. To nie jest dobra euforia, z tych głębokich, coś dających (choćby dobry tekst czy przeżycie po prostu), to jest radość z obojętności, gdy się poddałeś i masz gdzieś, bo wszystko może się skończyć za chwilę (za parę godzin?)..
Tzw. wyższy poziom wyje(bania. Wiem, o czym mówisz.
Dokładnie tak. Mógłby to być nawet ciekawy (pomimo swojej trudnej do zniesienia specyfiki), rozwojowy stan (bo trudności zwykle są rozwojowe), natomiast to wyczerpanie i problemy stricte zdrowotne, nasilające się w wyniku tego, czynią go tak nieznośnym. Ale cieszę się, że KTOŚ mnie tu rozumie :)
U mnie chyba ten stan minął już, przynajmniej mam taką nadzieję.
gość   NSP
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki