(25 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość   [20.03.12, 15:38]

Jesteście na utrzymaniu faceta?

Czy znajdzie się tu jakaś kobitka, która jest na utrzymaniu faceta? Dlaczego uważacie że to coś nienormalnego? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy to wina faceta że tak sobie daje czy kobiety bo nie jest zaradna i lubi się obijać tylko?

 
kaska.jpeg
kasa.jpeg
 
   
(8 - 3)
73%
[20.03.12, 15:53]
Mój mąż zarabia tyle, że moja pensja wyglądała przy tym śmiesznie. Owszem, moje pieniądze, ale po co? Zrezygnowałam z pracy, zajmuję się wychowaniem dzieci i domem - uwielbiam swoje życie. Na razie jeszcze mnie nie ciągnie, żeby uciec od rodziny, ale za kilka lat jak dzieci się usamodzielnią pomyślę nad tym ;)
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(2 - 1)
67%
[20.03.12, 15:39]
Moj facet zarabia mniej ode mnie. Ba, znam wiele par gdzie to wlasnie faceci sa na utrzymaniu kobiet .
gość   gość
   
(3 - 2)
60%
[20.03.12, 15:41]
Kobieta powinna byc niezalezna finansowo, wtedy mysle ze czuje sie bardziej konfortowo... chociaz w przyszlosci nikt jej nie wygada ze musial na nia pracowac.
gość   gość
   
(4 - 2)
67%
[20.03.12, 15:42]
Sama sie utrzymuje,za swoje pieniądze Facet nie jest mi do tego potrzebny.za to potrzebny do czegos innego.
gość   gość
   
(9 - 6)
60%
[20.03.12, 15:44]
gość
Moj facet zarabia mniej ode mnie. Ba, znam wiele par gdzie to wlasnie faceci sa na utrzymaniu kobiet .


A ja znam mnóstwo par,gdzie to mężczyzna zarabia na rodzinę.Nomen omen są to panowie,z domów,gdzie oboje pracowali i robili karierę.Oni chcą mieć żonę w domu,a i one na to przystają.Facet na utrzymaniu kobiety,to życiowa niedojda.Wybacz,ale wydaje mi się to nienormalne.
gość   gość
   
(3 - 1)
75%
[20.03.12, 15:46]
kilka osob juz tu twierdzilo,ze jestem utrzymanka, ale nie. Pracuje w firmie mojego faceta i pensje mam przelewana na swoje osobne konto. Nie chcialabym zyc na czyims zupelnym utrzymaniu..chyba,ze obydwoje bysmy sie na to zgodzili a ja zajmowalabym sie domem,dziecmi.
Morrigan   Morrigan  
   
(3 - 2)
60%
[20.03.12, 15:50]
gość
gość
Moj facet zarabia mniej ode mnie. Ba, znam wiele par gdzie to wlasnie faceci sa na utrzymaniu kobiet .
A ja znam mnóstwo par,gdzie to mężczyzna zarabia na rodzinę.Nomen omen są to panowie,z domów,gdzie oboje pracowali i robili karierę.Oni chcą mieć żonę w domu,a i one na to przystają.Facet na utrzymaniu kobiety,to życiowa niedojda.Wybacz,ale wydaje mi się to nienormalne.


To Twoje zdanie i przez takich jak ty kobiety ciagle mniej zarabiaja. Jestes przezytkiem starego swiata i tak sie sklada, ze gdyby rynek pracy nie zamykal sie na kobiety to nie bylo by czegos takiego jak kobieta na utrzymaniu faceta.
gość   gość
   
(8 - 3)
73%
[20.03.12, 15:53]
Mój mąż zarabia tyle, że moja pensja wyglądała przy tym śmiesznie. Owszem, moje pieniądze, ale po co? Zrezygnowałam z pracy, zajmuję się wychowaniem dzieci i domem - uwielbiam swoje życie. Na razie jeszcze mnie nie ciągnie, żeby uciec od rodziny, ale za kilka lat jak dzieci się usamodzielnią pomyślę nad tym ;)
Mój mąż zarabia tyle, że moja pensja wyglądała przy tym śmiesznie. Owszem, moje pieniądze, ale po co? Zrezygnowałam z pracy, zajmuję się wychowaniem dzieci i domem - uwielbiam swoje życie. Na razie jeszcze mnie nie ciągnie, żeby uciec od rodziny, ale za kilka lat jak dzieci się usamodzielnią pomyślę nad tym ;)
gość   gość
   
(1 - 1)
50%
[20.03.12, 15:53]
myślę, że dopóki związek jest udany, mężczyzna zarabia dużo i obojgu to pasuje to wszystko spoko, nie wnikam, Tyle, że w życiu różnie bywa. Załóżmy, ze kobieta chce odejść (z różnych powodów, bo tak albo np. bo mąż ją zdradza) i..nie może. Bo nie ma nic. Bo nie ma nawet jak się utrzymać po odejściu, bo wtedy jest na łasce i musi prosić.

Ja też nie widzę siebie w sytuacji gdy coś mi się podoba na mieście i mówię do faceta: kotku kup mi te buty. Nie umiałabym prosić o faceta o moje zachcianki. Nie chciałabym aby kiedyś w kłótni mi wypomniał, ze np. wydaję za dużo pieniędzy na ciuchy.

Fajnie jak facet dużo zarabia i można z tego korzystać ale fajnie też jak ma się swój grosz w ręku. Nawet mały ale zawsze.
gość   gość
   
(3 - 3)
50%
[20.03.12, 15:54]
gość
gość
Moj facet zarabia mniej ode mnie. Ba, znam wiele par gdzie to wlasnie faceci sa na utrzymaniu kobiet .
A ja znam mnóstwo par,gdzie to mężczyzna zarabia na rodzinę.Nomen omen są to panowie,z domów,gdzie oboje pracowali i robili karierę.Oni chcą mieć żonę w domu,a i one na to przystają.Facet na utrzymaniu kobiety,to życiowa niedojda.Wybacz,ale wydaje mi się to nienormalne.


nie zgadzam sie z ta zyciowa niedojda, czesto zdarza sie,ze to kobieta robi kariere i facet woli zostac w domu z dziecmi np..to mila odmiana,ze nie zawsze kobieta musi rezygnowac z kariery..zreszta..jezeli obydwoje sie na to zgadzaja, lub facet straci prace w wyniku redukcji etatow itp, to jak mozna nazwac kogos niedojda..to troche przykre.
Morrigan   Morrigan  
   
(2 - 5)
29%
[20.03.12, 15:54]
gość
gość
Moj facet zarabia mniej ode mnie. Ba, znam wiele par gdzie to wlasnie faceci sa na utrzymaniu kobiet .
A ja znam mnóstwo par,gdzie to mężczyzna zarabia na rodzinę.Nomen omen są to panowie,z domów,gdzie oboje pracowali i robili karierę.Oni chcą mieć żonę w domu,a i one na to przystają.Facet na utrzymaniu kobiety,to życiowa niedojda.Wybacz,ale wydaje mi się to nienormalne.


stereotypowe myślenie
gość   gość
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki