Witam. Mam powazny problem (oczywiscie na swoje wlasne zyczenie). Sprawa przedstawia sie nastepujaco....jestem ze swoim facetem od ponad 2 lat. Ostatnio w ogole sie miedzy nami nie ukladalo, zaniedbywal mnie, nieustannie sie klocilismy, to bylo bardzo meczace. Nie czulam od niego ciepla, sama tez go w zamian nie dawalam...bylismy juz na rozdrozu-to byla istna wojna nie zwiazek. W duzej mierze bylo to jego wina-nie oczyszczam sie, pisze jak bylo. Poznalam w tym czasie faceta-doszlo miedzy nami do zblizenia. To nie bylo jednorazowe spotkanie konczace sie sexem, widywalismy sie wczesniej, duzo rozmawialismy, bylo milo. Podkreslalam, ze to wszystko jest na stopie kolezenskiej ale pewnego wieczoru sprawy wymknely sie spod kontroli...
Teraz pogodzilam sie z moim facetem, doszedl do wniosku ze tak byc nie moze ze chce wszystko naprawic...ja tez bym tego chciala ale nie umiem zyc z tym co zrobilam. Nie wiem co bedzie lepsze kiedy wyznam mu prawde o tym co zrobilam? Gryzie mnie to w srodku strasznie a jednoczesnie zdaje sobie sprawe ze to moze wszystko zaprzepascic i nie bedzie juz dla nas ratunku. Co bedzie lepsze? Przyznanie sie czy stlumienie tego w sobie?-a raczej proba zrobienia tego...nie wiem. Co radzicie? Mial ktos kiedys podobna sytuacje?
|
(157 - 36) 81% |
[15.02.12, 22:23]
2 lata to nic, powiedz prawde i znajdz sobie innego, takiego ktorego nie zdradzisz, albo takiego z ktorym bedziecie sie zdradzali wzajemnie
|
|
|
|
(224 - 73) 75% |
[15.02.12, 22:25]
To,ze Cie nie jak to ujelas 'zaniedbywal' nie oznaczy,ze odrazu masz szukac 'ciepla' w ramionach innego...ale stalo sie.JEsli juz chcialas go zdradzac,to nie moglas zerwac? Zrob jak Ci sumienie podpowiada. Watpie zeby Ci zdrade wybaczyl,ale nie sadzisz,ze ma prawo wiedziec ? niech wtedy decyduje czy chce z Toba byc. |
|
|
|
(122 - 73) 63% |
[15.02.12, 22:27]
już dawno straciłem złudzenia co do was kobiet
|
|
|
|
(92 - 15) 86% |
[15.02.12, 22:27]
nie da sie odbudowac zwiazku na klamstwie,jezeli cie sumienie gryzie to mu powiedz zanim znajdzie sie zyczliwy i go uswiadomi.
|
|
|
|
(74 - 15) 83% |
[15.02.12, 22:28]
i tak mu się nie przyznasz, więc po co ten temat...
|
|
|
|
(53 - 5) 91% |
[15.02.12, 22:28]
Co będzie lepsze ale dla kogo ? każdy jest inny i każdy ma inny standardy moralne wiec zrobisz i tak co bedziesz chciała , ale wg mnie powinnaś powiedzieć , bo jeśli planujesz żyć z kimś , być z kimś zdradzając ta osobę , to to jest kpina z tej osoby i śmianie mu sie w twarz , brak szacunku .. i na czymś takim raczej trudno o powazny zwiazek zwłąszcza ze i wcześniej były w nim problemy. A co z tamtym ? też dostanie kosza co ? |
|
|
|
(116 - 32) 78% |
[15.02.12, 22:28]
Jeśli chcesz ratować związek, to mu o tym nie mów. Czasu nie cofniesz a to nie jest rzecz, jaką łatwo wybaczyć. Jeśli nie dasz rady być w związku przez poczucie winy- odejdź i nicmu nie mów, bo tylko niepotrzebnie go zranisz. Współczuję Ci jazdy, jaką Ci zrobią inni użytkownicy. Życzę Ci powodzenia, cokolwiek postanowisz. |
|
|
|
(52 - 35) 60% |
[15.02.12, 22:29]
gość już dawno straciłem złudzenia co do was kobiet |
|
|
|
(16 - 14) 53% |
[15.02.12, 22:29]
Auril To,ze Cie nie jak to ujelas 'zaniedbywal' nie oznaczy,ze odrazu masz szukac 'ciepla' w ramionach innego...ale stalo sie.JEsli juz chcialas go zdradzac,to nie moglas zerwac? Zrob jak Ci sumienie podpowiada. Watpie zeby Ci zdrade wybaczyl,ale nie sadzisz,ze ma prawo wiedziec ? niech wtedy decyduje czy chce z Toba byc. Zapomnialam dodac ze my nie bylismy ze soba kiedy to sie stalo....to byly nie konczace sie awantury, zerwalismy ale byl kontakt-polegal na "wyrzucaniu" sobie tzw brudow. Myslalam, ze dla nas juz nie ma ratunku. Zle mi z tym strasznie, zaluje ale czasu nie cofne... |
|
|
|
(27 - 12) 69% |
[15.02.12, 22:30]
Jeżeli jesteś uczciwa to mu powiesz, nie ma co budować swojej przyszłości na kłamstwie. Facet ma prawo wiedzieć z kim ma do czynienia.
|
|
|
|
(42 - 18) 70% |
[15.02.12, 22:30]
Nie mów, albo z Tobą zerwie albo będzie Ci juz zawsze wypominać lub pamietać i końcu i tak się spieprzy.
|
|
|
|
(15 - 12) 56% |
[15.02.12, 22:31]
Powinnaś się męczyć i nie przyznać aby Cie to gryzło w środku ale przyznaj się i pozwól mu zdecydować. Pytając co będzie lepsze, chyba nie masz na myśli dobrego wyjścia dla siebie?
|
|
|
|
(27 - 6) 82% |
[15.02.12, 22:31]
gość Nie mów, albo z Tobą zerwie albo będzie Ci juz zawsze wypominać lub pamietać i końcu i tak się spieprzy. ty nie chciałabyś wiedzieć, że facet cię zdradza??? |
|
|
|
(17 - 7) 71% |
[15.02.12, 22:32]
gość gość Nie mów, albo z Tobą zerwie albo będzie Ci juz zawsze wypominać lub pamietać i końcu i tak się spieprzy. Jak się dowiedziałam to się wszystko spieprzyło właśnie. |
|
|
|
(40 - 14) 74% |
[15.02.12, 22:33]
kocia Jeśli chcesz ratować związek, to mu o tym nie mów. Czasu nie cofniesz a to nie jest rzecz, jaką łatwo wybaczyć. Jeśli nie dasz rady być w związku przez poczucie winy- odejdź i nicmu nie mów, bo tylko niepotrzebnie go zranisz. Współczuję Ci jazdy, jaką Ci zrobią inni użytkownicy. Życzę Ci powodzenia, cokolwiek postanowisz. |
|
|
|
(12 - 4) 75% |
[15.02.12, 22:33]
gość gość już dawno straciłem złudzenia co do was kobiet ale tu nie ma innego wora same takie posty |
|
|
|
(8 - 9) 47% |
[15.02.12, 22:34]
Soul Co będzie lepsze ale dla kogo ? Doswiadczajac tego czego teraz doswiadczam-ogromnych wyrzutow sumienia i tej mysli (bo mam swiadomosc tego ze zrobilam cos okropnego) nigdy w zyciu bym tego nie powtorzyla, nie zrobilabym mu tego po raz drugi. |
|
|
|
(14 - 8) 64% |
[15.02.12, 22:34]
gość gość już dawno straciłem złudzenia co do was kobiet same się pakujecie do jednego wora |
|
|
|
(15 - 11) 58% |
[15.02.12, 22:35]
mg2000 kocia Jeśli chcesz ratować związek, to mu o tym nie mów. Czasu nie cofniesz a to nie jest rzecz, jaką łatwo wybaczyć. Jeśli nie dasz rady być w związku przez poczucie winy- odejdź i nicmu nie mów, bo tylko niepotrzebnie go zranisz. Współczuję Ci jazdy, jaką Ci zrobią inni użytkownicy. Życzę Ci powodzenia, cokolwiek postanowisz. czyli tu mamy te, co gdyby zdradziły , to by się nie przyznały... |
|
|
|
(13 - 3) 81% |
[15.02.12, 22:36]
Pianissima Powinnaś się męczyć i nie przyznać aby Cie to gryzło w środku ale przyznaj się i pozwól mu zdecydować. Pytając co będzie lepsze, chyba nie masz na myśli dobrego wyjścia dla siebie? Mam tu na mysli dobre wyjscie dla nas jako pary i dla niego. Mnie juz i tak sumienie za to karze wiec kiedy by ode mnie odszedl po tym jakbym sie przyznala....nie zdziwilabym sie wcale. Nie chce go ranic jeszcze bardziej.. |
|
|
|
Dlaczego kobiety nie potrafia okazywac uczuc?
»
Zadane przez gość w Seks i związki [12 minut temu] (9 odpowiedzi) |
||
|
|
Kto chce
»
Zadane przez gość w Seks i związki [13 minut temu] |
||
|
|
Faceci w malzenstwach
»
Zadane przez gość w Seks i związki [16 minut temu] (5 odpowiedzi) |
||
|
|
Moj problem jest taki,
»
Zadane przez gość w Seks i związki [38 minut temu] (1 odpowiedź) |