witam.Nurtuje mnie pewna sprawa.Byłam przekonana ze usuwajac ciaze juz nie mozna ponownie zajsc.Czytałam o tym w necie.Moja kolezanka jest teraz w ciazy,a 3 lata temu powiedziala ze usunela ciąze....I tak sie zastanawiam czy ona mnie oszukała ze dokonała aborcji czy może jednak mozna ponownie zajsc??wybaczcie,ale szczerze to wogóle się na tym nie znam dlatego Was pytam.
(2 - 0) 100%
[15.12.09, 10:51]
Moja koleżanka miała.Nie krzyczcie.To jakaś nowa moda na moralność ta aborcja.Aborcja jest stara jak świat.Osobiście nie popieram,ale jakby ktoś mnie zgwałcił usunęłabym na 100%.
Moja koleżanka miała.Nie krzyczcie.To jakaś nowa moda na moralność ta aborcja.Aborcja jest stara jak świat.Osobiście nie popieram,ale jakby ktoś mnie zgwałcił usunęłabym na 100%.
takim ludziom to zycze alby zgnili w samotnosci bez najblizszych i pomocy... jak mozna zabic wlasne dziecko????? tyle ludzi stara sie o nie i nie moga byc rodzicami a ona usuwa bo tak sie jej podoba..... Wspolczuje kolezanki :///// TRAGEDIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!
takim ludziom to zycze alby zgnili w samotnosci bez najblizszych i pomocy... jak mozna zabic wlasne dziecko????? tyle ludzi stara sie o nie i nie moga byc rodzicami a ona usuwa bo tak sie jej podoba..... Wspolczuje kolezanki :///// TRAGEDIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Moja koleżanka miała.Nie krzyczcie.To jakaś nowa moda na moralność ta aborcja.Aborcja jest stara jak świat.Osobiście nie popieram,ale jakby ktoś mnie zgwałcił usunęłabym na 100%.
Moja koleżanka miała.Nie krzyczcie.To jakaś nowa moda na moralność ta aborcja.Aborcja jest stara jak świat.Osobiście nie popieram,ale jakby ktoś mnie zgwałcił usunęłabym na 100%.
takim ludziom to zycze alby zgnili w samotnosci bez najblizszych i pomocy... jak mozna zabic wlasne dziecko????? tyle ludzi stara sie o nie i nie moga byc rodzicami a ona usuwa bo tak sie jej podoba..... Wspolczuje kolezanki :///// TRAGEDIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!
zamknij morde i nie jaszcz. Nie wiesz dlaczego usunela to sie nie odzywaj.Na calym swiecie usuwa sie ciaze a u nas najglosniej pysk dra malolaty.
[autor="gość"]takim ludziom to zycze alby zgnili w samotnosci bez najblizszych i pomocy... jak mozna zabic wlasne dziecko????? tyle ludzi stara sie o nie i nie moga byc rodzicami a ona usuwa bo tak sie jej podoba..... Wspolczuje kolezanki :///// TRAGEDIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/autor]
zamknij morde i nie jaszcz. Nie wiesz dlaczego usunela to sie nie odzywaj.Na calym swiecie usuwa sie ciaze a u nas najglosniej pysk dra malolaty.
ale wracając do tematu:) można w koncu czy nie? i o jakie komplikacje chodzi? bo on mi opowiadala ze nie miala okresu przez dluzszy czas,ze miala bóle w brzuchu itd.to o takie komplikacje chodzi czy jakies inne?
ale wracając do tematu:) można w koncu czy nie? i o jakie komplikacje chodzi? bo on mi opowiadala ze nie miala okresu przez dluzszy czas,ze miala bóle w brzuchu itd.to o takie komplikacje chodzi czy jakies inne?
ale wracając do tematu:) można w koncu czy nie? i o jakie komplikacje chodzi? bo on mi opowiadala ze nie miala okresu przez dluzszy czas,ze miala bóle w brzuchu itd.to o takie komplikacje chodzi czy jakies inne?
wez durnoto wygugluj sobie aborcje w sieci i sie dowiesz.a nie prowokuj tutaj .Do widzenia!!!A w ciaze mozna zajsc po aborcji i przestan sie ciagle pytac o to samo.
[autor="gość"]ale wracając do tematu:) można w koncu czy nie? i o jakie komplikacje chodzi? bo on mi opowiadala ze nie miala okresu przez dluzszy czas,ze miala bóle w brzuchu itd.to o takie komplikacje chodzi czy jakies inne?[/autor]
wez durnoto wygugluj sobie aborcje w sieci i sie dowiesz.a nie prowokuj tutaj .Do widzenia!!!A w ciaze mozna zajsc po aborcji i przestan sie ciagle pytac o to samo.
tak to sie dzieje jak dzieci na billogii nie uwazaja, potem sie bzykaja z kolega z klasy, zachodza, usuwaja a potem wpadaja z kolejnym
juz ci napisano, ze mozna. jest nawet zwiekszone prawdopodobienstwo ciazy mnogiej. ale oczywiscie jesli lekarz cos spartoli to mozna juz nie miec mozliwosci miec dzieci
tak to sie dzieje jak dzieci na billogii nie uwazaja, potem sie bzykaja z kolega z klasy, zachodza, usuwaja a potem wpadaja z kolejnym
juz ci napisano, ze mozna. jest nawet zwiekszone prawdopodobienstwo ciazy mnogiej. ale oczywiscie jesli lekarz cos spartoli to mozna juz nie miec mozliwosci miec dzieci
Nie można. Bo aborcja jest równoznaczna z głupotą i nieodpowiedzialnością.
no jest rownoznaczna, ale skoro chcesz powaznie na ten temat podyskutowac to wypadaloby posiadac chociaz podstawowa wiedze. inaczej nikt nie potraktuje cie powaznie
[autor="gość"]Nie można. Bo aborcja jest równoznaczna z głupotą i nieodpowiedzialnością.[/autor] no jest rownoznaczna, ale skoro chcesz powaznie na ten temat podyskutowac to wypadaloby posiadac chociaz podstawowa wiedze. inaczej nikt nie potraktuje cie powaznie
Nie można. Bo aborcja jest równoznaczna z głupotą i nieodpowiedzialnością.
no jest rownoznaczna, ale skoro chcesz powaznie na ten temat podyskutowac to wypadaloby posiadac chociaz podstawowa wiedze. inaczej nikt nie potraktuje cie powaznie
A czy ja napisałam że nie można zajść w ciążę z przyczyn biologicznych? Raczej szkoda mi tego dziecka ;/
[autor="gość"][autor="gość"]Nie można. Bo aborcja jest równoznaczna z głupotą i nieodpowiedzialnością.[/autor] no jest rownoznaczna, ale skoro chcesz powaznie na ten temat podyskutowac to wypadaloby posiadac chociaz podstawowa wiedze. inaczej nikt nie potraktuje cie powaznie[/autor] A czy ja napisałam że nie można zajść w ciążę z przyczyn biologicznych? Raczej szkoda mi tego dziecka ;/
Moja znajoma dosłownie staje na głowie i nie może.Tyle że ona specjalnie przedawkowała silne leki i dostała krwotoku więc to nie była klasyczna aborcja.Mam inną znajomą która poroniła,drugą ciąże usuneła ( malec miał jakąś poważną wadę i praktycznie zerowe szanse na przeżycie) i lekarz jej powiedział ostatnio na kontroli że może spokojnie starać się o dzidzię bo wszystko jest w porządku.Także jeśli aborcja została wykonana przez kompetentnego lekarza i bez powikłań to nie powinno być kłopotu z kolejną ciążą
Moja znajoma dosłownie staje na głowie i nie może.Tyle że ona specjalnie przedawkowała silne leki i dostała krwotoku więc to nie była klasyczna aborcja.Mam inną znajomą która poroniła,drugą ciąże usuneła ( malec miał jakąś poważną wadę i praktycznie zerowe szanse na przeżycie) i lekarz jej powiedział ostatnio na kontroli że może spokojnie starać się o dzidzię bo wszystko jest w porządku.Także jeśli aborcja została wykonana przez kompetentnego lekarza i bez powikłań to nie powinno być kłopotu z kolejną ciążą
po aborcji mozna spokojnie zajsc w ciaze, tak samo jak po porodzie. chyba ze aborcja zostala przeprowadzona nieprawidlowo (mechanicznie) i nastapily nieodwracalne skutki, ale ze zdarza sie to bardzo rzadko to raczej nie trzeba sie tym bardzo martwic
po aborcji mozna spokojnie zajsc w ciaze, tak samo jak po porodzie. chyba ze aborcja zostala przeprowadzona nieprawidlowo (mechanicznie) i nastapily nieodwracalne skutki, ale ze zdarza sie to bardzo rzadko to raczej nie trzeba sie tym bardzo martwic
Można zajść w ciążę i to bez problemu moja znajoma zaszła i to bez problemu chociaż tego nie po pieram...
Można zajść w ciążę i to bez problemu moja znajoma zaszła i to bez problemu chociaż tego nie po pieram...
BEZ ZADNYCH PROBLEMOW ZACHODZI SIE W CIAZE I TO JUZ NAWET PO PIERWSZYM MIESIACZKOWANIU BO ABORCJA TO NIC INNEGO JAK WYMUSZONE PORONIENIE ... SAMA ZOSTALAM ZMUSZONA DO USUNIECIA DZIECKA PRZEZ MOJEGO MEZA NIGERYJCZYKA, NASZCZESCIE SIE OD NIEGO UWOLNILAM,JESTEM W SZCZESLIWYM ZWIAZKU I WLASNIE JESTEM W CIAZY- 1,5 ROKU PO ABORCJI ... TAK WIEC NIE MA ZADNYCH PROBLEMOW...
BEZ ZADNYCH PROBLEMOW ZACHODZI SIE W CIAZE I TO JUZ NAWET PO PIERWSZYM MIESIACZKOWANIU BO ABORCJA TO NIC INNEGO JAK WYMUSZONE PORONIENIE ... SAMA ZOSTALAM ZMUSZONA DO USUNIECIA DZIECKA PRZEZ MOJEGO MEZA NIGERYJCZYKA, NASZCZESCIE SIE OD NIEGO UWOLNILAM,JESTEM W SZCZESLIWYM ZWIAZKU I WLASNIE JESTEM W CIAZY- 1,5 ROKU PO ABORCJI ... TAK WIEC NIE MA ZADNYCH PROBLEMOW...
straszne są sytuacje kiedy kobieta jest zmuszona przez naprawde ciezka sytuacje do tego. W moich oczach tylko takie przypadki znajduja jakies usprawiedliwienie. Sama tez bylam w podobnej sytuacji. W wieku 20 lat zaszłam z narzeczonym o 20 lat starszym w ciaze blizniacza. Bardzo chcielismy i bardzo sie staralismy. Juz od pierwszego dnia ciazy kochalam to co we mnie sie znajduje. Niestety kiedy bylam w 7 tygodniu mojemu narzeczonemu odpier*** i przeczytal moje maile, smsy (ma kolege w wywiadze, kolejnego skurw****) i stwierdzil na podstawie tego ze sypiam z moim przyjacielem. (co bylo bzdura bo to byla przyjacielska, prawie braterska milosc)Zmusil mnie do usuniecia. Napuscil na mnie cala swoja i moja rodzine. Wszyscy odwrocili sie ode mnie. I zostalabym sama. Z dziecmi. W jednym pokoju z lazienka na korytarzu, z nieskonczonymi studiami zaocznymi 8000 zl za rok, z reta po zmarlym ojcu dopoki sie ucze i malymi dochodami z moich prac dorywczych. Co takim dzieciom moglam dac? Moja Milosc? To za malo. Dzieci powinny miec wszystko. CIezko to przezylam. Pierwszy zabieg odwolalam. Narazilam sie na mega karczemne awantury, wyzwiska. Byly narzeczony wyzywal mnie nawet w obecnosci mojej mamy. Ktora nic nie zrobila. Zawiodlam sie na niej. Bo oczekiwalam wsparcia. Otuchy ze dam rade, A tu ze wszystkich stron slyszalam ze nie dam sobie rady, ze unieszczesliwie moje wlasne dzieci. Gdy slyszysz cos setny raz wkoncu zaczynasz w to wierzyc. Mialam co chwile telefony ze jestem ludzkim smieciem, zdrajca i ze nie zasluguje na dzieci. Nie chcialam dla nich takiego zycia!!!! Nienawidze sie za to i gradze soba choc z calych sil ich pragnelam. Dziewczyny nie osadzajcie innych dziewczyn. Łatwo oceniac jesli samemu sie nie jest wtakiej sytuacji. To jest ogromna trauma. Odizolowalam sie od wszystkich. Nienawidze ich i siebie. CHodze do psychologa. Mam nadzieje ze przywroci mi choc w malym stopniu chec zycia.
straszne są sytuacje kiedy kobieta jest zmuszona przez naprawde ciezka sytuacje do tego. W moich oczach tylko takie przypadki znajduja jakies usprawiedliwienie. Sama tez bylam w podobnej sytuacji. W wieku 20 lat zaszłam z narzeczonym o 20 lat starszym w ciaze blizniacza. Bardzo chcielismy i bardzo sie staralismy. Juz od pierwszego dnia ciazy kochalam to co we mnie sie znajduje. Niestety kiedy bylam w 7 tygodniu mojemu narzeczonemu odpier*** i przeczytal moje maile, smsy (ma kolege w wywiadze, kolejnego skurw****) i stwierdzil na podstawie tego ze sypiam z moim przyjacielem. (co bylo bzdura bo to byla przyjacielska, prawie braterska milosc)Zmusil mnie do usuniecia. Napuscil na mnie cala swoja i moja rodzine. Wszyscy odwrocili sie ode mnie. I zostalabym sama. Z dziecmi. W jednym pokoju z lazienka na korytarzu, z nieskonczonymi studiami zaocznymi 8000 zl za rok, z reta po zmarlym ojcu dopoki sie ucze i malymi dochodami z moich prac dorywczych. Co takim dzieciom moglam dac? Moja Milosc? To za malo. Dzieci powinny miec wszystko. CIezko to przezylam. Pierwszy zabieg odwolalam. Narazilam sie na mega karczemne awantury, wyzwiska. Byly narzeczony wyzywal mnie nawet w obecnosci mojej mamy. Ktora nic nie zrobila. Zawiodlam sie na niej. Bo oczekiwalam wsparcia. Otuchy ze dam rade, A tu ze wszystkich stron slyszalam ze nie dam sobie rady, ze unieszczesliwie moje wlasne dzieci. Gdy slyszysz cos setny raz wkoncu zaczynasz w to wierzyc. Mialam co chwile telefony ze jestem ludzkim smieciem, zdrajca i ze nie zasluguje na dzieci. Nie chcialam dla nich takiego zycia!!!! Nienawidze sie za to i gradze soba choc z calych sil ich pragnelam. Dziewczyny nie osadzajcie innych dziewczyn. Łatwo oceniac jesli samemu sie nie jest wtakiej sytuacji. To jest ogromna trauma. Odizolowalam sie od wszystkich. Nienawidze ich i siebie. CHodze do psychologa. Mam nadzieje ze przywroci mi choc w malym stopniu chec zycia.
czyyy po usunięciu ciązyy w wieeeku 16 laat nie zwłasneej woli :((( oczywiscie mozna mieĆ dzieeCi ; > ?? :(( hm ?
czyyy po usunięciu ciązyy w wieeeku 16 laat nie zwłasneej woli :((( oczywiscie mozna mieĆ dzieeCi ; > ?? :(( hm ?