Kategoria: Seks i związki
(102 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: darii   [26.04.13, 22:00]
Tagi: bez | czy | slub | slubu

Slub czy bez slubu?

Mam taki dziwny problem. Mam 24 lata, moj partner 25, 8 lat zwiazku, 4 lata mieszkania pod jednym dachem, trzy miesiace temu kupilismy wlasne mieszkanie i wszytsko jest na prawde cudnie oprocz jednej rzeczy... Mam jakas silna potrzebe wyjscia za maz a moj partner twierdzi,ze to nie ma najmniejszego sensu, ze kocha mnie i slub nic w tym przypadku nie zmieni, ze nie chce slubu koscielnego. proponowal mi 3 razy slub cywilny i wycieczke do Meksyku zamiast jak on to nazywa calej tej 'szopki' (wesela). Nie wiem co mam robic juz dwa razy sie przez to poklocilimy. Wiem,ze nie odpuszcze i teraz nie wiem co robic? Czekac? czy zostawic go zeby mogl sobie ulozyc zycie z kims kto ma podobne poglady na swiat??:(

 
   
(105 - 8)
93%
[26.04.13, 22:04]
to nie jest tak, ze on nie chce - on nie chce jedynie koscielnego. mozecie dojsc do porozumienia - wesele malutkie, w gronie najblizszych w postaci bankietu reszte pieniedzy na inna wycieczke. zwiazek to kompromisy, mieszkacie tyle czasu razem, kupiliscie mieszkanie a chcesz to zaprzepascic, bo nie jestes w stanie isc na kompromis? spotkajcie sie pomiedzy tymi dwoma pomyslami.
LinaChan  LinaChan  LinaChan  

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(0 - 0)
0%
[02.05.13, 22:51]
Bajeczka
Merci
gość
gość
Bajeczka
Autorko, zaproponuj swojemu partnerowi ślub jednostronny. Przyjęcia też nie musicie robić na 200 osób tylko dla najbliższych. A jeśli on nie będzie chciał to niestety, ale myślę, że po prostu chce zostawić sobie uchyloną furtkę, bo kościelnego ślubu tak łatwo nie da się unieważnić. Chociaż z tego co piszesz - macie wspólne mieszkanie to on musi Cię kochać i traktować poważnie, bo by się nie pakował w takie coś.
jaka furtkę, chce z nią wziać ślub cywilny, jest z nia osiem lat. on po prostu ma takie poglądy i już. z reszta widac jaki ma stosunek do koscioła, myslisz ze naprawde zawracal by sobie glowe uniewznianie slubu koscielnego jesli kiedyś wzieli by rozwód? Wziął by rozwód cywilny i tyle, koscielnym by sie nie przejmował bo nie wierzy w takie rzeczy. - Jak większość ludzi z resztą.
masz rację z tym rozwodem. nie wiem czemu w ogóle o tym nie pomyślałam. w sumie tak się zastanawiam - po co Autorce ten ślub? chyba tylko dla samej sukni i całej tej pompy, która towarzyszy weselu i żeby tradycja w rodzinie była zachowana. przecież skoro z nim mieszka to żyje jak żona z mężem (bo nie uwierzę, że na seks czekają do nocy poślubnej...), a wcale nie napisała, że to dla niej ważne, bo wierzy w Boga i nie chce żyć w grzechu, tylko argumentuje chęć ślubu kościelnego "potrzebą wyjścia za mąż". zupełnie bez sensu. nic to nie zmieni w jej życiu.
Ja uwazam, ze zmieni. Czlowiek nei jest idealny i nigdy nie bedzie i Bóg o tym wie ale to nie usprawiedliwia nas by grzeszyc. Zawierajac slub koscielny Bóg blogosławi i sam tez walczy by tych dwoje kochalo sie ale ta para tez musi nad tym uczuciem pracowac w koncu to nei Bóg sie zeni . P.S. Kazda chec zmiany na dobre jest dla Boga wazna. Jezus przyszedl na ziemie nie nagrody wreczac ani zadnego czlowieka potepic tylko zbawic. Jedyne co sie potepia to grzech bo one tak naprawde nam szkodza, nawet jesli myslisz ze sa fajne, to jest złudne i male zło ciagnie wieksze a dobro zawsze sie mnozy... ale tylko z Bogiem
wszystko pięknie ładnie, tylko że Autorka nigdzie nie napisała, że ma intencję, żeby coś zmienić w swoim dotychczasowym życiu na lepsze w kwestii wiary i życia bez grzechu. pomijając oczywiście fakt zmiany stanu cywilnego. ona chce samej szopki i sukni, a nie przysięgi i błogosławieństwa Pana Boga.
Jednak slub koscielny w tym przypadku odetnie juz 1 grzech- nieczystosc, nawet kiedy komus jest wszytsko jedno to kiedys i tak umrze a wtedy czy chce czy nie za kazdy grzech bedzie cierpial niewymownie. Jednak życie z Bogiem jest wspaniałe!! Nie dajcie sobie wmowic, ze nie! Bóg ma wpływa na sprawy i ludzi bez wyjatku. DAZY nie zwyklym szcesciem rodziny w ktorych chodzi sie do koscila w ndz i ma wzglad na wiare. Dobro i milosc nei moze czynic domu wiezieniem!!! Problemy w takich domach szybciej sie rozwiazajua a Ci ludzie popropstu sa spokojniejsi i bardziej optymistyczni. Kto nie wierzy niech sprawdzi i cierpliwie dziennie sie modli Koronke do Bożego miłosierdzia. Bóg tam mowi sw. Faustynie o cokolwiek porosisz a jest to dla Ciebie naprawde dobre spelni sie ale trezba cierpliwie sie modlic codziennie i wierzyc!! SPRAWDZA SIE XD nie na psrykniecie palcow ale jest :D moi rodzice sie cale moje zycie rozwodza i zawsze gdy sie modlilam by nie doszlo do rozwodu to go nie bylo XD ale potem zas cos nowego i zas sie trzeba bylo modlic bo potem Boga olewalam i nie modlilam sie a On chce przyjazni caly czas, pomagac kazdego dnia nie tylko jak trwoga... teraz to zrzoumialam i jestem szcesliwa, ze Bóg istnieje :D
gość   gość
   
(2 - 1)
67%
[02.05.13, 17:31]
Kowboj
Ślub cywilny to nie ślub, to papierek. Podejście twojego faceta do ślubu, wesela, małżeństwa jest tragiczne. Gdy będziecie małżeństwem i coś się zepsuje to jest co ratować.
Bzdura że to nie ślub, co ślub kościelny może pomóc w ratowaniu związku...????
gość   gość
   
(0 - 2)
0%
[02.05.13, 15:56]
ślubem mozna se narobić niezłej biedy np odziedziczyć długi albo trzeba dzielić sie potem majątkiem ;/ dlatego pamiętajcie o intercyzach nikomu nie ufajcie bo najlepszy przyjaciel może stać sie największym wrogiem
gość   gość
   
(1 - 4)
20%
[02.05.13, 12:23]
habanero
Kowboj
Ślub cywilny to nie ślub, to papierek. Podejście twojego faceta do ślubu, wesela, małżeństwa jest tragiczne. Gdy będziecie małżeństwem i coś się zepsuje to jest co ratować.
To właśnie ślub kościelny jest nic nie wartym papierkiem. Po takim ślubie nie dziedziczysz, nie przysługuje Ci nic.

No tak, szlauchom chodzi dziś tylko i wyłącznie o to co będą mogły odziedziczyć po rozwodzie !!! Zepsute zdz.ry nastawione na wyłudzanie kasy od facetów a nie kobiety !!!
gość   gość
   
(2 - 1)
67%
[02.05.13, 07:52]
darii
Moj partner twierdzi,ze mozna sie kochac bez slubu i jak mam byc szczera to mi to udowadnia kazdego dnia tylko ja bylam wychowana w domu gdzie sluby to bylo cos normalnego i tez tego bardzo pragne... Sama nie wiem co myslec, moze po prostu potrzebuje czasu zeby to przemyslec
Zastanów się co jest dla Ciebie ważne. On czy wiara w której wychowywali Cię rodzice. Osobiście mam takie samo podejście do instytucji kościoła, (nie mylić z "Wiarą") ale jeżeli moja wybranka bardzo by nalegała to bym się zgodził, ale nie dołożył bym do tej "szopki" ani złotówki. P.S. Bardziej podobają się śluby w kościele prawosławnym :)
gość   gość
   
(3 - 1)
75%
[01.05.13, 22:08]
Merci
gość
gość
Bajeczka
Autorko, zaproponuj swojemu partnerowi ślub jednostronny. Przyjęcia też nie musicie robić na 200 osób tylko dla najbliższych. A jeśli on nie będzie chciał to niestety, ale myślę, że po prostu chce zostawić sobie uchyloną furtkę, bo kościelnego ślubu tak łatwo nie da się unieważnić. Chociaż z tego co piszesz - macie wspólne mieszkanie to on musi Cię kochać i traktować poważnie, bo by się nie pakował w takie coś.
jaka furtkę, chce z nią wziać ślub cywilny, jest z nia osiem lat. on po prostu ma takie poglądy i już. z reszta widac jaki ma stosunek do koscioła, myslisz ze naprawde zawracal by sobie glowe uniewznianie slubu koscielnego jesli kiedyś wzieli by rozwód? Wziął by rozwód cywilny i tyle, koscielnym by sie nie przejmował bo nie wierzy w takie rzeczy. - Jak większość ludzi z resztą.
masz rację z tym rozwodem. nie wiem czemu w ogóle o tym nie pomyślałam. w sumie tak się zastanawiam - po co Autorce ten ślub? chyba tylko dla samej sukni i całej tej pompy, która towarzyszy weselu i żeby tradycja w rodzinie była zachowana. przecież skoro z nim mieszka to żyje jak żona z mężem (bo nie uwierzę, że na seks czekają do nocy poślubnej...), a wcale nie napisała, że to dla niej ważne, bo wierzy w Boga i nie chce żyć w grzechu, tylko argumentuje chęć ślubu kościelnego "potrzebą wyjścia za mąż". zupełnie bez sensu. nic to nie zmieni w jej życiu.
Ja uwazam, ze zmieni. Czlowiek nei jest idealny i nigdy nie bedzie i Bóg o tym wie ale to nie usprawiedliwia nas by grzeszyc. Zawierajac slub koscielny Bóg blogosławi i sam tez walczy by tych dwoje kochalo sie ale ta para tez musi nad tym uczuciem pracowac w koncu to nei Bóg sie zeni . P.S. Kazda chec zmiany na dobre jest dla Boga wazna. Jezus przyszedl na ziemie nie nagrody wreczac ani zadnego czlowieka potepic tylko zbawic. Jedyne co sie potepia to grzech bo one tak naprawde nam szkodza, nawet jesli myslisz ze sa fajne, to jest złudne i male zło ciagnie wieksze a dobro zawsze sie mnozy... ale tylko z Bogiem

wszystko pięknie ładnie, tylko że Autorka nigdzie nie napisała, że ma intencję, żeby coś zmienić w swoim dotychczasowym życiu na lepsze w kwestii wiary i życia bez grzechu. pomijając oczywiście fakt zmiany stanu cywilnego. ona chce samej szopki i sukni, a nie przysięgi i błogosławieństwa Pana Boga.
Bajeczka   Bajeczka  
   
(1 - 3)
25%
[01.05.13, 19:48]
gość
gość
Bajeczka
Autorko, zaproponuj swojemu partnerowi ślub jednostronny. Przyjęcia też nie musicie robić na 200 osób tylko dla najbliższych. A jeśli on nie będzie chciał to niestety, ale myślę, że po prostu chce zostawić sobie uchyloną furtkę, bo kościelnego ślubu tak łatwo nie da się unieważnić. Chociaż z tego co piszesz - macie wspólne mieszkanie to on musi Cię kochać i traktować poważnie, bo by się nie pakował w takie coś.
jaka furtkę, chce z nią wziać ślub cywilny, jest z nia osiem lat. on po prostu ma takie poglądy i już. z reszta widac jaki ma stosunek do koscioła, myslisz ze naprawde zawracal by sobie glowe uniewznianie slubu koscielnego jesli kiedyś wzieli by rozwód? Wziął by rozwód cywilny i tyle, koscielnym by sie nie przejmował bo nie wierzy w takie rzeczy. - Jak większość ludzi z resztą.
masz rację z tym rozwodem. nie wiem czemu w ogóle o tym nie pomyślałam. w sumie tak się zastanawiam - po co Autorce ten ślub? chyba tylko dla samej sukni i całej tej pompy, która towarzyszy weselu i żeby tradycja w rodzinie była zachowana. przecież skoro z nim mieszka to żyje jak żona z mężem (bo nie uwierzę, że na seks czekają do nocy poślubnej...), a wcale nie napisała, że to dla niej ważne, bo wierzy w Boga i nie chce żyć w grzechu, tylko argumentuje chęć ślubu kościelnego "potrzebą wyjścia za mąż". zupełnie bez sensu. nic to nie zmieni w jej życiu.

Ja uwazam, ze zmieni. Czlowiek nei jest idealny i nigdy nie bedzie i Bóg o tym wie ale to nie usprawiedliwia nas by grzeszyc. Zawierajac slub koscielny Bóg blogosławi i sam tez walczy by tych dwoje kochalo sie ale ta para tez musi nad tym uczuciem pracowac w koncu to nei Bóg sie zeni .
P.S. Kazda chec zmiany na dobre jest dla Boga wazna. Jezus przyszedl na ziemie nie nagrody wreczac ani zadnego czlowieka potepic tylko zbawic. Jedyne co sie potepia to grzech bo one tak naprawde nam szkodza, nawet jesli myslisz ze sa fajne, to jest złudne i male zło ciagnie wieksze a dobro zawsze sie mnozy... ale tylko z Bogiem
gość   Merci
   
(0 - 4)
0%
[01.05.13, 19:47]
Facet ma rację. Ślub to jakieś staromodne egocentryczne wymysły. Dziewczyno jedz do Meksyku!
gość   gość
   
(0 - 3)
0%
[01.05.13, 19:30]
Fir
darii
On jest niewierzacy i w tym problem, dlatego nie chce slubu koscielnego
No to go nie zmuszaj. Nie rozumiem jak można cisnąć ateistę, żeby brał ślub przed czymś, co jego zdaniem w ogóle nie istnieje. Gdzie tu sens?

Skoro nie istnieje to jaka to roznica? Jesli kosciol jest dla faceta tylko sceneria a Ciebie kocha i jest tego wart zrobi wszytsko. Co to za wygodnicki facet? Jesli chche slub cywilny to znaczy, ze w zyciu jak zacznie sie "palic" i beda problemu pierwszy jak szczur ucieknie. Pewnie go kochasz ale ja bym odpuscila. JAK KOCHA to zmadrzezje i bedzie mu wszytsko jedno a jak sie obrazi tzn ze pozniej wcale by nie bylo lepiej. To jest proba dla was a Bóg istnieje i Jezus zyje naprawde wiem to bo b. niesczesliwe mam zycie i widze jaka MOC ma modlitwa. Koronka do Bożego milosierdzia moze wiecej niz myslisz. Modl sie za faceta jak Ci zalezy, jesli to ten jedyny, wlasciwy weznie slub jesli nie to wiesz sama. Bóg daje czlowiekowi to co dla niego jest prawdziwym szczesciem... nawet gdy teraz wyglada to tragicznie zobaczysz bedzie dobrze, a moze unikniesz zyciowego nieszcezscia. Nigdy nie wiesz a Bóg wie wszytsko. Wiem to po sobie ! Tez bylam w dlugim zwiaku i pachnialo slubem... i teraz jestem wdzieczna;)
gość   Merci
   
(0 - 3)
0%
[01.05.13, 19:25]
Kowboj
Ślub cywilny to nie ślub, to papierek. Podejście twojego faceta do ślubu, wesela, małżeństwa jest tragiczne. Gdy będziecie małżeństwem i coś się zepsuje to jest co ratować.
Dokładnie w końcu ktoś mówiący do rzeczy popieram TYLKO KOŚCIELNY, ale akurat w tym przypadku to ten ślub bez sensu jak się śpi z kimś i mieszka to wstyd zalożyć białą suknię, ale tak się teraz szanujecie!!
gość   gość
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki