Kategoria: Seks i związki
(55 odpowiedzi)
gość
Pytanie zadaje: gość   [02.03.11, 12:00]

Popełnił samobójstwo bo rzuciła go dziewczyna

Chłopak mojej przyjaciółki popełnił samobójstwo z jej powodu. Byli razem 4 lata. Zostawiła go bo jak mu powiedziała przestała go kochać. W jej życiu nie było innego faceta, doskonale o tym wiem. Była szczera i uczciwa. A ten kretyn powiesił się 2 tygodnie po rozstaniu.
Może to co napiszę będzie okrutne ale jak dla mnie nie ma wybaczenia dla jego głupoty, on gryzie ziemie a ona przez całe życie pozostanie z zatrutym sumieniem. Nie rozumiem jak można być takim pier*** egoistą i skur****synem :/
Choć ona nic złego nie zrobiła ale myśl że to przez nią wręcz ją dobija. A bycie z kimś z litości jest wręcz żałosne.

 
13511_1165578937_d650_p.jpeg.jpg
 
   
(53 - 13)
80%
[02.03.11, 12:05]
Gdyby facet po prostu przestał mnie kochać, to prawdopodobnie bym to jakoś przebolała (bo wina raczej leżałaby po obu stronach). Jednak gdyby mnie zdradził, odszedł do innej, to nie wiem co bym poczęła ze swoim życiem. Wiem, że zaraz zostanę zminusowana, ale czlowiek maksymalnie zakochany, zaangażowany, nie potrzebuje wiele, wystarczy chwila braku kontroli...
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(1 - 0)
100%
[15.06.12, 10:26]
ty tępa ku**o założycielko tematu - troche szacunku do zmarłych !!
gość   marcin
   
(4 - 0)
100%
[04.03.11, 09:46]
n19
Flamebird
1
Wiosenna
Może mogła go jakoś do tego przygotować odsunąć to inaczje by to przeżył, ja myślę, że wina jest po obu stronach.

Wyobraźmy sobie, że mam powiedzmy firmę. Pracuje w niej taki jeden człowiek, który nie najlepiej wykonuje swoją robotę i firma ma mniejsze zyski. Drobna aluzja nie pomaga, zwrócenie uwagi również. Co robić? W Polsce tylu bezrobotnych, znajdę kogoś na jego miejsce, a mu widocznie nie jest pisane tutaj pracować. No trudno, zwalniam go. Nazajutrz dowiaduję się, że ów chłopak się powiesił, bo zwolniłam go z pracy. Czy to częściowo moja wina?
a nie ? gdybyś ty nie zwolniła, chłopak by żył. Ludziom trzeba często dać drugą szansę, a tym słabszym nawet i pomóc a nie udupić.


jasne.. a młodzi ludzie po studiach bez perspektyw na pracę? Może szefowie wszystkich firm do których złożą CV (bez odzewu) będą winni ich śmierci, w razie ewentualnego samobójstwa?? A czemu nie będą mieli pracy? Bo pracodawca będzie trzymał na stanowisku niekompetentnego pana Iksińskiego, żeby broń Boże się nie załamał i nie zabił.. niestety, życie to nie bajka.
gość   gość
   
(1 - 0)
100%
[04.03.11, 08:19]
Miał chłopak słabą psychikę. Jak ktoś się z tobą rostaje to idziesz dalejbo widocznie to nie było to. Ale, żeby popełniać samobójstwo? Myślę, że mógł mieć też inne powody by to zrobić.
Infernal00Angel   Infernal00Angel  
   
(1 - 6)
14%
[04.03.11, 05:31]
Flamebird
1
Wiosenna
Może mogła go jakoś do tego przygotować odsunąć to inaczje by to przeżył, ja myślę, że wina jest po obu stronach.

Wyobraźmy sobie, że mam powiedzmy firmę. Pracuje w niej taki jeden człowiek, który nie najlepiej wykonuje swoją robotę i firma ma mniejsze zyski. Drobna aluzja nie pomaga, zwrócenie uwagi również. Co robić? W Polsce tylu bezrobotnych, znajdę kogoś na jego miejsce, a mu widocznie nie jest pisane tutaj pracować. No trudno, zwalniam go. Nazajutrz dowiaduję się, że ów chłopak się powiesił, bo zwolniłam go z pracy. Czy to częściowo moja wina?
a nie ? gdybyś ty nie zwolniła, chłopak by żył. Ludziom trzeba często dać drugą szansę, a tym słabszym nawet i pomóc a nie udupić.
gość   n19
   
(0 - 1)
0%
[04.03.11, 05:26]
Nie znam sprawy, więc nie będę się wypowiadać czy to jej wina czy nie, ale szkoda mi go :( nie mówcie o nim źle- widocznie był słaby.. może złożyło się kilka spraw na raz ? kłótnia z kimś ona rzuciła, może nie miał z kim nawet pogadać? Ja jestem z moim facetem 6 lat bardzo się kochamy i wiem, że gdybym z dnia na dzień powiedziała mu, że to koniec to wszystkiego mogła bym się spodziewać. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży.
gość   n19
   
(2 - 0)
100%
[04.03.11, 01:35]
Nie sądzę że się zabił z jej powodu. To musiała być jedynie kropla która przepełniła puchar innych problemów. Dlaczego? Bo człowiek bardzo zakochany i odrzucony najpierw bardzo długo walczy i żyje złudzeniami, że może jednak... a nie wiesza się po 2 tygodniach tylko z tego powodu. To moje zdanie. Nosił się zapewne z tym zamiarem jakiś czas, jego psychika była słaba przez inne czynniki, rzuciła go dziewczyna to nie wytrzymał i na dodatek możliwe że pomyślał "ukarzę ją, będzie miała wyrzuty sumienia że to przez nią" (faza nienawiści po złamanym sercu).
Ale to nie był powód moim zdaniem, za szybko, bez walki, bez złudzeń. 2 tygodnie to tak mało przecież. KAŻDY kto bardzo kocha ma przecież dobry kawał czasu jeszcze nadzieję.
InKoguto   InKoguto  
   
(3 - 4)
43%
[04.03.11, 00:46]
dla mnie ty jestes zwykla pipa bo bawi cie to co on zrobil a ona za to ze ze przez 4 lata go oszukiwala,dwie pipy i tyle w temacie
gość   gość
   
(1 - 1)
50%
[04.03.11, 00:11]
Moze poprostu bez niej jego zycie nie mialo sensu?
gość   gość
   
(1 - 1)
50%
[03.03.11, 21:31]
Kiedyś mój były po rozstaniu zagroził mi, że jak do niego nie wrócę, to on się zabije. Utwierdziłam się w przekonaniu, że dobrze robię rozstając się z nim. Spytałam tylko czy pomyślał o swojej mamie zanim to powiedział, bo mi nie będzie bardzo szkoda, ale ona będzie miała złamane życie. Zatkało go i to był koniec tematu. Na szczęście nic sobie nie zrobił.

Samobójcy to egoiści. Nawet 'nieudana' próba samobójcza naraża przecież bliskich na niesamowity stres, smutek i wyrzuty sumienia.
Co to sprawy koleżanki autorki - chłopak zapewne miał również inne problemy, ponieważ bardzo rzadko się zdarza, żeby jedno zdarzenie popchnęło człowieka do samobójstwa. Może nawarstwiły mu się problemy? (dom, szkoła/praca, związek etc)
Niech koleżanka uda się na wizytę do dobrego psychologa, im szybciej tym lepiej, bo tylko będzie się zagłębiać w obwinianiu siebie.
gość   gość
   
(1 - 0)
100%
[03.03.11, 20:58]
Wiosenna
Może mogła go jakoś do tego przygotować odsunąć to inaczje by to przeżył, ja myślę, że wina jest po obu stronach.

Wyobraźmy sobie, że mam powiedzmy firmę. Pracuje w niej taki jeden człowiek, który nie najlepiej wykonuje swoją robotę i firma ma mniejsze zyski. Drobna aluzja nie pomaga, zwrócenie uwagi również. Co robić? W Polsce tylu bezrobotnych, znajdę kogoś na jego miejsce, a mu widocznie nie jest pisane tutaj pracować. No trudno, zwalniam go. Nazajutrz dowiaduję się, że ów chłopak się powiesił, bo zwolniłam go z pracy. Czy to częściowo moja wina?
Flamebird   Flamebird  
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki