(61 odpowiedzi)
Rozo
Pytanie zadaje: Rozo   [02.01.12, 01:11]

NIE ZDAM MATURY

Serio. Od początku roku szkolnego RAZ odrobiłam zadanie domowe z matematyki.
Jeśli chodzi o inne przedmioty, to też niewiele robię...
Nie zdałam matury z polskiego, bo nie uznali mi wypracowania. Skąd miałam wiedzieć, że analiza polega na przepisaniu całego fragmentu?! A ja się tak starałam, ładnie pięknie podeszłam do tematu pod kątem psychologicznym...
Faktem jest też to, że przez 4 lata technikum moja nauczycielka nie sprawdziła mi ani jednego wypracowania. Jedynie co, to jej oddałam na przechowanie... ze dwa.
Z matematyki miałam 56% ale podobno ta próbna matura była prostsza od tej prawdziwej tamtegorocznej...
Nienawidzę się uczyć i obawiam się, że tego nie zacznę robić... A powinnam do tego podejść tym bardziej odpowiedzialnie, bo moi nauczyciele ogólnie mało co robią w tym kierunku.
Jestem poukładana, odpowiedzialna ale nie w kwestii nauki, dość chyba jednak znaczącej...
Mimo, że jestem praktycznie przerażona, to i tak siedzę na kowbojkach. Mimo, że jestem sfrustrowana i zawiedziona sobą, bo miałam się uczyć przez wolne, to nawet DZISIAJ nie zajrzałam do książki...
Nie pytam jak się zmotywować, bo to jak z odchudzaniem ale chyba chciałam pocieszenia, że wy też mało co robiliście w kierunku zdania matury a jednak wam się udało.
Kiedy zaczęliście się uczyć? A może jednak jest ktoś kto podszedł do tego na totalnym luzie a jednak zdał?

Pokaż odpowiedzi użytkownika (2) »

 
   
(23 - 3)
88%
[02.01.12, 01:16]
Moge cie pocieszyc,nie kazdy musi miec mature,ja nie mam i zyje,ty tez przezyjesz!
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(0 - 0)
0%
[03.01.12, 15:49]
Rozo
Opium
W zasadzie nie ma się co czarować - jeśli komuś nie chce się uczyć to jest pewne, że nie zda matury albo zda bardzo słabo. I jeśli taki ktoś marzy o studiach i dobrej pracy to nie ma po co marzyć. Jeśli nie przykładasz się do nauki musisz znać konsekwencje swojego postępowania. Nie ucząc się zawsze istnieje ryzyko oblania a co za tym idzie nie pójdziesz na studiach a dziś bez studiów ciężko o dobrą pracę. Mając studia ciężko coś znaleźć a bez to już w ogóle.
Nie jest tak, że nie zrobię kompletnie nic. Pouczę się coś tam, średnia ocen na koniec roku zawsze waha mi się około 4.0. Wiem z czym mam problem z matmy, bo jeszcze tego działu nie omawialiśmy a z tego właśnie było 80% zadań otwartych. W sumie nigdy nie byłam mistrzem stereometrii. Nie wiążę mojej przyszłości z wieloletnią nauką, bo nie lubię tego i zdecydowanie wolę pracować. A z pracą to też różnie bywa ;) Znam osoby po studiach, które nie potrafią znaleźć praktycznie żadnej pracy a ludzie po technikum pracują w bankach, biurach. Baardzo ważne są też znajomości a ja taką pracę mam już załatwioną i to na dobrych warunkach. Nie potrzebne mi są świetne wyniki z matury, bo nie chcę się dostać na 'medycynę' ;) Ważne, żebym ją zdała.


A no to skoro nie wiążesz przyszłości z niczym związanym ze studiami to nie musisz mieć super zdanej matury tylko zdaną. Przyłóż się do tego co sprawia ci najgorszą bolączkę i już :) Dziś żeby mieć pracę nie trzeba mieć koniecznie studiów ale lepiej je mieć mimo wszystko bo czasy się zmieniły i to ponoć minimum :( Nawet jeśli nie chcesz pracować w zawodzie po wyuczonych studiach. Nie wiem ile w tym prawdy bo to zależy od wielu czynników.
gość   Opium
   
(0 - 0)
0%
[03.01.12, 15:54]
Czytając ten post miałam wrażenie , że napisałaś o mnie.. Też podchodzę znowu do polskiego zrobiłam dokładnie to samo opisałam wszystko a nie ten fragment....... Od jutra zaczynam nauke..
gość   gość
   
(3 - 2)
60%
[03.01.12, 19:50]
To nie wina nauczycieli tylko braku ambicji/motywacji/chęci lub silnej woli, samozaparcia, bo nikt się za Ciebie nie nauczy, łatwo zwalić na nauczyciela. Zapisz się na jakieś fakultety, korepetycje skoro nie umiesz sama sobie ustalić jakiegoś grafiku, nadać dyscypliny aby przez te pare miesiecy do maja wykuć materiał, bo to w cholerę czasu.. tylko trzeba coś robić a nie tylko narzekać że się nie da.
gość   gość
   
(0 - 0)
0%
[03.01.12, 20:27]
ryszarda
"Mimo, że jestem praktycznie przerażona, to i tak siedzę na kowbojkach." genialne zdanie opisujące mój stan



to sie nazywa - uzaleznienie
gość   gość
   
(0 - 0)
0%
[03.01.12, 20:43]
sama zacznij sie uczyc
gość   gość
   
(0 - 0)
0%
[03.01.12, 23:13]
nie uczyłam się wcale (no poza angielskim bo bez nauki bym nie miała po co nawet podchodzić bo to czarna magia dla mnie), prezentacje na ustny z polskiego zrobiłam na 12 godzin przed, z biologii nic się nie uczyłam, matmy za moich czasów nie było:) I Jakoś się zdało... nie panikuj, chodź na fakultety jeśli masz, rozwiąż kilka testów i zapoznaj się z lekturami - wystarczy.
gość   gość
   
(0 - 0)
0%
[09.01.12, 23:39]
Sama się musisz wziąć w garść i się uczyć. Jak ja bym chciała cofnąć czas i mieć teraz tyle lat co Ty i móc podejść do matury! Stara bardzo nie jestem, ale mam już 26 lat a maturę będę zdawała dopiero za jakieś 2 lata bo wcześniej właśnie nie mogłam się zebrać. Nie chciało mi się, a to miałam później inne obowiązki i nie miałam czasu. Dzisiaj żałuję i już sobie obiecałam, że w tym roku na 100% zapiszę się do jakiegoś liceum dla dorosłych żeby się tam nauczyć do tej matury! Może znacie jakieś dobre?
gość   hejdi
   
(0 - 0)
0%
[15.01.12, 17:19]
Ja zdałam maturę w zeszłym roku. W wieku 28 lat. Także szczerze - wszystko jest możliwe! Poszłam 3 lata temu do liceum dla dorołsych do Progresu. Nikt mnie nie namawiał, zrobiłam to sama dla siebie bo w końcu zrozumiałam, że maturę po prostu muszę mieć. I mam. Jestem już na studiach, na rachunkowości. I dodatkowo jeszcze robię też w progresie kurs z tego samego kierunku. Mają dobrych nauczycieli i doszłam do wniosku, że czas najwyższy wziąć się porządnie za naukę. Polecam się po prostu wziąć w garść. To jedyna metoda.
gość   Pola
   
(0 - 0)
0%
[16.01.12, 22:48]
Ja mam 22 lata i matury nie mam. Na to, że jej nie zdałam kiedyś złożyło się kilka czynników, ale wiem jedno - bardzo chciałabym ten egzamin dojrzałości zdać i chciałabym iść na studia. Moim marzeniem jest studiować historię sztuki i będę wytrwale do tego dążyć. Teraz to już pewnie nie mogę, ale od września chciałabym się zapisać do jakiegoś Liceum dla dorosłych. Progres mają może też w Olsztynie?
gość   Kisza
   
(0 - 0)
0%
[14.03.12, 11:13]
Z tego co jest napisane na ich stronie wynika, że mają. Nie wiem jak jest tam, ale u mnie spotkałam bardzo ciepłych i sympatycznych nauczycieli, ze wspaniałym podejściem do ludzi. Przede wszystkim mówili nam, że uczymy się dla siebie - i to jest najważniejsze! Tego trzeba się trzymać. Polecam każdemu po prostu wziąć się do roboty.
gość   Pola
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki