Kategoria: Seks i związki
(233 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość   [30.07.12, 16:17]
Tagi: facet | ginekologa | zazdrosny

Facet zazdrosny o ginekologa

mój facet jest zazdrosny o ginekologa, powiedział mi żebym chodziła do kobiety. Zaliczyłam opad szczęki. Słyszałyście o takim przypadku?

 
   
(236 - 72)
77%
[30.07.12, 16:24]
Masakra! Nie sądziłam ,że można być zazdrosnym o tak totalnie aseksualną, nieprzyjemną sytuację, jak badanie ginekologiczne.
gość  gość

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(1 - 2)
33%
[06.08.12, 12:07]
Ja osobiście nie miałam takiej sytuacji, bo od początku chodzę do kobiety ginekologa, ale jak miałam podejrzenie guza, to mój chłopak sam mnie wysyłał do innego ginekologa, którym był mężczyzna, więc zazdrosny o to nie jest.
gość   gość
   
(3 - 4)
43%
[06.08.12, 22:08]
Moim zdaniem jest to smieszne,poniewaz ginekolog traktuje pacjetke tak samo jak zwykly lekarz,stomatolog czy tam jakis inny. przebada,postawi diagnoze i po sprawie.
gość   gość
   
(6 - 1)
86%
[08.08.12, 08:47]
ja chodzę do kobiety ginekolog, mój facet też był zazdrosny o faceta ginekologa, zmieniłam go na kobietę ginekolog, nie widzę w tym problemu, mój facet raczej nie okazuje zazdrości, ale w tym wypadku zazdrość się w nim odezwała i poprosił, żebym wybrała kobietę ginekolog, ja się zgodziłam, nie widzę powodu, żeby o to się kłócić, dla mnie bez różnicy czy ginekolog to kobieta czy facet, ważne żeby mój facet nie czuł się zagrożony
gość   gość
   
(2 - 0)
100%
[18.08.12, 12:43]
wy dziewczyny jestescie takie naiwne, poped seksualny jest najbardziej pierwotnym instynktem czlowieka, i nie wazne czy facet jest lekarzem czy ksiedzem, zawsze i wszedzie ma ochote ma mlode jedrne cialo kobiety
jesli do ginekologa przychodzi babcia z grzybica pochwy to to jest sytuacja aseksualna, ale jesli przychodzi mloda piekna dziewczyna na badanie kontrolne czy po tabletki, to nie myslcie ze ginekolog was w myslach nie posuwa
gość   emil
   
(2 - 0)
100%
[19.08.12, 17:38]
ginekolog zazdrosny o faceta, to by dopiero było :)
gość   gość
   
(2 - 0)
100%
[22.08.12, 00:50]
a ja to się nie przełamie i do faceta nie pójdę na badanie, więc mój partner może być spokojny. a zresztą i tak niestety nie jest zbyt zazdrosny ;p
gość   gość
   
(1 - 0)
100%
[25.08.12, 18:22]
Drogie dziewczyny... Nie macie racji. Prawda jest taka, że każdy facet-lekarz jest także... FACETEM. Zwłaszcza dosyć młody :) Jesteśmy trochę jako płeć męska jednak inaczej skonstruowani niż wy. Nie oczekujcie od Waszych facetów, żeby jak mantrę powtarzali sobie w myślach owo sławetne "to tylko lekarz", bo dla mnie facet, który potulnie to sobie wmawia i wierzy w taki banał jest zwykłym frajerem. Oczywiste jest że my potrzebujemy w pierwszej kolejności swego rodzaju wyłączności na intymność swojej kobiety i tyle. Nie łudźcie się również, że żaden Pan doktor (zwłaszcza jakiś młodszy) w czasie kiedy miał Was młode, śliczne z rozłożonymi nóżkami na fotelu nigdy nie pomyślał o bzykanku waszych pięknych pupć :D :) Zapewniam że myślał :) Wypowiedź kolegi powyżej o swoistym "podziale pacjentek" jest prawdą.
Nie oznacza to, że taki facet-ginekolog nie może być profesjonalistą w tym co robi i dobrym specjalistą. Bo jedno drugiemu NIE WADZI :) Po prostu nigdy też nie jest tak, że będzie albo śliniącym się zboczuchem, albo jakimś aseksualnym "robotem medycznym". Facetem jednak pozostaje ZAWSZE.
Ja na początku bycia z moją żonką (wtedy jeszcze dziewczyną) też stanąłem przed "kwestią ginekologa" i moja kilka ładnych lat chodziła z tego tytułu do kobiety. Dopiero kiedy zaszła w ciąże i zastanawialiśmy się w 1 miesiącu nad dobrym specjalistą w tej dziedzinie uzmysłowiłem sobie, że wcale nie będzie mi jednak tak przeszkadzało :), jeśli będzie rozkładać na fotelu nóżki przed obcym facetem (podkreślam: facetem). No i sam zaproponowałem dobrego gina, przyjmującego niedaleko. Na którejś wizycie byliśmy też razem, żeby podziwiać synka na USG :) W międzyczasie też razem byliśmy u innego ginekologa-faceta na konsultacjach (z badaniem oczywiście) w klinice, gdzie zdecydowaliśmy się na poród. Moja żonka została już u tego doktora po ciąży i kilka lat dalej biega do niego na kontrolki. I tak sobie myślę, że w zasadzie to... zdrowo kręci mnie, jak sobie wyobrażam ją ściągającą majtki i wchodzącą na ten fotelik przed panem doktorem... A jest jeszcze dosyć młody - dodam :D :D :P
Takimi to dziwnymi drogami chodzi ludzka mentalność... :D :)
W każdym razie rada... Nie oceniajcie Waszych facetów i spróbujcie z nimi rozmawiać o tym problemie. Oni mają w tym zakresie własne racje. Najgorsze, co można zrobić, to powiedzieć swojemu facetowi "to nie twoja sprawa". Pozdrawiam.
gość   Crusader
   
(0 - 3)
0%
[26.08.12, 16:52]
o ginekologa!? łeb jak sklep, szkoda ze półki puste... w tym wydaniu to chyba nawet półek nie ma .
gość   gość
   
(0 - 5)
0%
[27.08.12, 23:35]
Mężczyźni są totalnie zdziczali pod tym względem. Dziewczyny, opowiedzcie im jak wygląda takie badanie. Ze SZCZEGÓŁAMI. Opowiedzcie im o cytologii, USG. Opowiedzcie gdzie i co jest wam wkładane, jak to wygląda, jaką ma długość i szerokość. Opowiedzcie gdzie was boli i w jaki sposób. Opowiedzcie im o wstydzie, jak się siedzi z gołym tyłkiem za biurkiem i odpowiada na krępujące pytania. Opowiedzcie jak się czujecie, o czym myślicie... GWARANTUJE! W połowie waszej opowieści waszym panom odechce się seksu na najbliższy czas i nie będą już nigdy więcej chcieli słuchać o danym lekarzu. Oni są zazdrośni z czystej niewiedzy. Gdyby choć raz w życiu mieli okazję przeżyć podobne badanie na pewno zrozumieliby jak to jest.
rudamalpa   rudamalpa  
   
(0 - 1)
0%
[27.08.12, 23:40]
Ps. Albo jeszcze inaczej (dla tych mniej empatycznych :)) Wytłumaczcie im, że to dokładnie tak samo by było, gdyby oni poszli do lekarza, musieli zdjąć portki, a pani doktor (o tak, szczególnie taka młoda i ładna!) obeszła ich dookoła, przyglądała się z prawej strony, z lewej, następnie wzięła linijkę, zmierzyła wzdłuż i wszerz. Wszystko skrupulatnie zapisując w notesiku! Ubrana byłaby oczywiście od stóp do głów, a przyrodzenia dotykałaby jakimś zimnym metalowym przedmiotem. Mogłaby mu jeszcze wsadzić coś do tyłka, a czemu nie? A potem masować miejsca intymne zimnym i lepkim ultrasonografem. Czysta frajda, prawda? :)
rudamalpa   rudamalpa  
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki