(11 odpowiedzi)
gość Pytanie zadaje: gość   [31.01.13, 18:34]
Tagi: czy | kiedy | maz | naprawde | to | upokarzajace | utrzymuje | zone

Czy to naprawdę upokarzajace, kiedy mąż utrzymuje żonę???

wytłumaczcie mi, dlaczego tak wiele z Was bardzo negatywnie wypowiada się o sytuacji, kiedy kobieta poświęci się wychowaniu dzieci, a mąż utrzymuje rodzinę. Kiedyś to było zupełnie normalne, a teraz, rzeczywiście to takie upokorzenie????

 
   
(4 - 0)
100%
[31.01.13, 18:44]
Nie uważam tego za upokarzające, ale postrzegam to bardziej jako źrodło nieporozumień.
Z wlasnych obserwacji dostrzegam, że ten model się nie sprawdza.
Taka sytuacja budzi napięcia, bo jedno drugiego nie rozumie, mąż ma wieczne pretensje o to, że żona nic nie rob, bo nie ma swiadomości jak pracochłonne jest zajmowanie się domem, a z drugiej strony żona też nie do końca może zrozumieć męża ktory pracuje. Trzeba wiele empatii by móc zyć w takim domu, mi jej brak.
Tak na marginesie trzeba mieć wiele odwagi by w dzisiejszych, niepewnych, czasach podstawy materialnego bytowania rodziny opierać tylko na jednym źródło dochodu - pensji męża. Sytuacja gdy oboje pracują jest swoistym gwarantem, że gdy coś pójdzie nie tak nie idzie się na dno.
Pomijam tu tak oczywistą kwestie jak to, że kobieta nie powinna być całkowicie, finansowo uzalezniona od partnera, bo to czyni z niej zakładnika w jego rękach.
Z tych wszystkich względów uważam, że sytuacja w której tylko jedno z malżonkow pracuje jest nieciekawa.
gość  Slawomir

Sortuj wg: najstarszych / najnowszych / najlepszych
 
   
(0 - 0)
0%
[31.01.13, 18:39]
Gorzej jak kobieta utrzymuje faceta!
gość   gość
   
(1 - 0)
100%
[31.01.13, 18:40]
Kiedyś kobiety nie miały żadnych praw, były stworzone do gotowania i opiekowania się dziećmi. Dziś coraz więcej kobiet ma ambicje zawodowe, stąd ich niechęć do takiego realizowania się.
gość   Mess
   
(4 - 2)
67%
[31.01.13, 18:42]
Ja bym nie powiedziala, że to upokorzenie, niech każda rodzina sama sobie ustala podział ról. Ja uważam, że to jest zwyczajnie nierozsądne, ponieważ zawsze może się zdarzyć tak, że facet zostawi swoją żonę. Wtedy ona zostaje z niczym - nie ma pracy, nie ma doświadczenia zawodowego, a latka lecą. Do tego, nie oszukujmy się, ale NIKT pracy kobiety w domu nie docenia tak naprawdę, wszyscy biorą to za pewnik. Mój były facet właśnie uznawał tylko taki model rodziny i uwazał, że wtedy wszystko jest na swoim miejscu, gdy kobieta siedzi w domu, a mąż pracuje, ja bym w ogóle nigdy na to nie poszła. Ześwirowałabym, to po pierwsze, po drugie, o czym bym miała z nim rozmawiać po pracy? O nowym proszku do prania albo przepisie na zupę, który niedawno wynalazłam?
gość   gość
   
(2 - 0)
100%
[31.01.13, 18:42]
to nie jest upokarzające ale niebezpieczne, panowie po latach potrafią wypomnieć a co ty robiłaś, w domu siedziałaś
gość   gość
   
(0 - 0)
0%
[31.01.13, 18:43]
Jeśli zarobki jednej osoby spokojnie wystarczają na utrzymanie rodziny, to ok. wtedy kobieta może się realizować w roli perfekcyjnej pani domu, jeśli chce :).
gość   gość
   
(4 - 0)
100%
[31.01.13, 18:44]
Nie uważam tego za upokarzające, ale postrzegam to bardziej jako źrodło nieporozumień.
Z wlasnych obserwacji dostrzegam, że ten model się nie sprawdza.
Taka sytuacja budzi napięcia, bo jedno drugiego nie rozumie, mąż ma wieczne pretensje o to, że żona nic nie rob, bo nie ma swiadomości jak pracochłonne jest zajmowanie się domem, a z drugiej strony żona też nie do końca może zrozumieć męża ktory pracuje. Trzeba wiele empatii by móc zyć w takim domu, mi jej brak.
Tak na marginesie trzeba mieć wiele odwagi by w dzisiejszych, niepewnych, czasach podstawy materialnego bytowania rodziny opierać tylko na jednym źródło dochodu - pensji męża. Sytuacja gdy oboje pracują jest swoistym gwarantem, że gdy coś pójdzie nie tak nie idzie się na dno.
Pomijam tu tak oczywistą kwestie jak to, że kobieta nie powinna być całkowicie, finansowo uzalezniona od partnera, bo to czyni z niej zakładnika w jego rękach.
Z tych wszystkich względów uważam, że sytuacja w której tylko jedno z malżonkow pracuje jest nieciekawa.
Nie uważam tego za upokarzające, ale postrzegam to bardziej jako źrodło nieporozumień.
Z wlasnych obserwacji dostrzegam, że ten model się nie sprawdza.
Taka sytuacja budzi napięcia, bo jedno drugiego nie rozumie, mąż ma wieczne pretensje o to, że żona nic nie rob, bo nie ma swiadomości jak pracochłonne jest zajmowanie się domem, a z drugiej strony żona też nie do końca może zrozumieć męża ktory pracuje. Trzeba wiele empatii by móc zyć w takim domu, mi jej brak.
Tak na marginesie trzeba mieć wiele odwagi by w dzisiejszych, niepewnych, czasach podstawy materialnego bytowania rodziny opierać tylko na jednym źródło dochodu - pensji męża. Sytuacja gdy oboje pracują jest swoistym gwarantem, że gdy coś pójdzie nie tak nie idzie się na dno.
Pomijam tu tak oczywistą kwestie jak to, że kobieta nie powinna być całkowicie, finansowo uzalezniona od partnera, bo to czyni z niej zakładnika w jego rękach.
Z tych wszystkich względów uważam, że sytuacja w której tylko jedno z malżonkow pracuje jest nieciekawa.
gość   Slawomir
   
(6 - 4)
60%
[31.01.13, 18:45]
To jest właśnie kolejny i*iotyzm promowany przez media i feministki (nie kobiety), który ciemny lud zaczyna kupować bo już nie takie rzeczy kupił. Sytuacja, w której mąż utrzymuje żonę była normalna odkąd istnieją ludzie. Kobieta, która chciała założyć rodzinę, dbać o dom i o wszystkich to normalna kobieta, a nie kura domowa. Jak chce to może pracować nawet w kopalni. Feministki swoją drogą zrzucają swoje prace na inne kobiety, więc koło się zamyka. Dobre wychowanie dzieci jest ważniejsze niż praca. Tak więc szacun dla kobiet zajmujących się domem, szacun dla kobiet pracujących, a ludzi o poglądach feministycznych nawołuję do poprawy.
gość   gość
   
(6 - 2)
75%
[31.01.13, 18:47]
Kowboj
To jest właśnie kolejny i*iotyzm promowany przez media i feministki (nie kobiety), który ciemny lud zaczyna kupować bo już nie takie rzeczy kupił. Sytuacja, w której mąż utrzymuje żonę była normalna odkąd istnieją ludzie. Kobieta, która chciała założyć rodzinę, dbać o dom i o wszystkich to normalna kobieta, a nie kura domowa. Jak chce to może pracować nawet w kopalni. Feministki swoją drogą zrzucają swoje prace na inne kobiety, więc koło się zamyka. Dobre wychowanie dzieci jest ważniejsze niż praca. Tak więc szacun dla kobiet zajmujących się domem, szacun dla kobiet pracujących, a ludzi o poglądach feministycznych nawołuję do poprawy.
ot mądrego i dobrze posłuchać, szkoda, ze mało mężczyzn o takich poglądach
gość   gość
   
(2 - 3)
40%
[31.01.13, 18:51]
Kowboj
To jest właśnie kolejny i*iotyzm promowany przez media i feministki (nie kobiety), który ciemny lud zaczyna kupować bo już nie takie rzeczy kupił. Sytuacja, w której mąż utrzymuje żonę była normalna odkąd istnieją ludzie. Kobieta, która chciała założyć rodzinę, dbać o dom i o wszystkich to normalna kobieta, a nie kura domowa. Jak chce to może pracować nawet w kopalni. Feministki swoją drogą zrzucają swoje prace na inne kobiety, więc koło się zamyka. Dobre wychowanie dzieci jest ważniejsze niż praca. Tak więc szacun dla kobiet zajmujących się domem, szacun dla kobiet pracujących, a ludzi o poglądach feministycznych nawołuję do poprawy.

najgorzej kierować się stereotypowym wizerunkiem feminizmu kreowanym min. przez media. Dzięki feminizmowi kobiety stają się odprzedmiotawiane i uniezależnione od patriarchalnego modelu społeczeństwa, chociaż nie zyskało to jeszcze kształtu idealnego.
gość   gość
   
(1 - 2)
33%
[31.01.13, 18:53]
Kowboj
To jest właśnie kolejny i*iotyzm promowany przez media i feministki (nie kobiety), który ciemny lud zaczyna kupować bo już nie takie rzeczy kupił. Sytuacja, w której mąż utrzymuje żonę była normalna odkąd istnieją ludzie. Kobieta, która chciała założyć rodzinę, dbać o dom i o wszystkich to normalna kobieta, a nie kura domowa. Jak chce to może pracować nawet w kopalni. Feministki swoją drogą zrzucają swoje prace na inne kobiety, więc koło się zamyka. Dobre wychowanie dzieci jest ważniejsze niż praca. Tak więc szacun dla kobiet zajmujących się domem, szacun dla kobiet pracujących, a ludzi o poglądach feministycznych nawołuję do poprawy.

Smieszne jest to, że zarzucasz kobietom kierowanie się tym, co mówią media, podczas kiedy sam postrzegasz feministki jako te niezbyt madre panie, latające z cyckami na wierzchu, bo tak je POKAZUJĄ MEDIA. ;]
gość   gość
 
Odpowiedź pisze:
 
Zaloguj
:)
  • :/
  • :(
  • :)
  • :*
  • :<
  • :0
  • :o
  • >:D
  • :d
  • :|
  • :x
  • ;)
  • ;(
  • :p
  • :s
  • >:d
  • :D
  • >:o
  • :]
  • :[
  • :P
  • >:|
 Dodaj zdjęcia lub inne pliki